| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MANETHEREN

?Time?

Debemur Morti Productions (CD 2012) 

Amerykańskie MANETHEREN pozostawało do dnia dzisiejszego formacją raczej nieznaną nawet black metalowym maniakom. Poprzednie trzy albumy z lat 2004-2008 są na ogół trudne do zdobycia, a BM made in USA jest kojarzony raczej z innymi nazwami. Tymczasem czwarty, wydany po prawie czterech lat przerwy krążek wyszedł ze znaczkiem znanej w Europie Debemur Morti Productions i przy mocnej promocji ze strony francuskiego lejbela może zostać dostrzeżony tu i ówdzie. MANETHEREN koła nie wymyśliło, bo przędzie blecora wywodzącego się ze skandynawskiego korzenia czarnego drzewa Yggdrasil, a więc skojarzenia już w pierwszym na dysku kawałku, zatytułowanym po prostu ?I? wiodą do DARKTHRONE, GORGOROTH, BURZUM i tym podobnym, chociaż gdzieś około siódmej minuty z tej bezkompromisowej jazdy wyłania się wychodząca na pierwszy plan akustyczna gitara i przeciągła melodia wygrywana na post-metalową nutę, a także pojawiające się tu i ówdzie chóralne zaśpiewy. Patent to też raczej już nie nowatorski i co gorsza powtarzający się tu praktycznie w każdym kawałku, najczęściej przed końcem danego utworu. Nie jest to więc z czasem atutem aktualnie dwuosobowego komando MANETHEREN, chociaż miło i przyjemnie słucha się takich wtrętów po kilku minutach black?owej typówki. Czasem, a im głębiej wchodzimy w płytę, tym częściej, Azium (odpowiedzialny za wokal, gitarę, bas i prawdopodobnie klawisze) oraz bębniarz Gionata Potenti zapędzają się w rejony depresyjnego black metalu, z desperackimi wrzaskami i wisielczą atmosferą a la stary FORGOTTEN TOMB, CRAFT, BENIGHTED IN SODOM czy XASTHUR, co też na pewno wzbogaca dość jednolity materiał, który w rzeczy samej jest w sumie ciekawy i wart co najmniej dwu czy trzykrotnego przesłuchania. Warto też dodać, że między utworami wpleciono trochę dark ambientowych wstawek oraz sampli, co w interesujący sposób zapętla na przykład ostatni na płycie i najdłuższy, bo ponad 17-minutowy kawałek oznaczony rzymską szóstką. Ja na pewno nie oznaczę tego wydawnictwa na swojej liście najbardziej powalających rzeczy wypuszczonym w 2012 roku, ale czepiać się zanadto też nie mam czego.

ocena:  7/ 10

www.myspace.com/manetheren


www.debemur-morti.com


autor: Diovis



<<<---powrót