| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ASHES YOU LEAVE

?The Cure For Happiness?

Rock ?N? Growl Records (CD 2012) 

Wkład Chorwacji w muzykę metalową jest dosyć symboliczny, a szkoda, bo kraj to piękny, ludzie pełni dumy z tego, że są kim są, a i klimat sprzyjający. Ale sprzyjający pewnie lenistwu i innym rzeczom, a nie tworzeniu tak czy siak mrocznych dźwięków. Na szczęście dla jednych, na nieszczęście dla innych, od 1995 roku rozsiewa swoją muzykę po Chorwacji i reszcie Europy formacja ASHES YOU LEAVE, która była pierwszym chorwackim zespołem, który wydał swoją płytę poza granicami swojego kraju. Nastąpiło to w 1998 roku za sprawą wypuszczonego przez Morbid Records albumu ?The Passage Back To Time?. Ten krążek, jak i dwa następne to czystej wody death/doom metal (albo raczej odwrotnie - doom/death metal), inspirowany głównie MY DYING BRIDE, choć sięgający też w bardziej melancholijne klimaty, a nade wszystko z wokalami w stylu ?piękna i bestia?, co oznaczało, że w składzie była wykonująca żeńskie wokale Dunja i dysponujący niedźwiedzim głosem Berislav ?Bero? Poje. Następne wydawnictwa powstały z drugą wokalistką Mariną, ale tych propozycji to akurat nie znam, choć z tego, co wyczytałem, nie różniły się jakoś nadzwyczajnie od poprzednich. I z tą panią zespół się rozstał, ale dzięki temu przenosimy się do czasów już nam współczesnych, bowiem po dołączeniu do ASHES YOU LEAVE pochodzącej z Włoch Giady ?Jady? Etro muzycy mogli nagrać szóstego już długograja pt. ?The Cure For Happiness? reklamowanego jako ?najcięższy w karierze zespołu?. Czy tak jest rzeczywiście? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ponieważ z jednej strony Chorwaci nie pretendują do bycia kolejną kopią MY DYING BRIDE, a elementy funeral doom są tutaj nieobecne, ale z drugiej strony na pewno nawiązują do chlubnej tradycji doom metalowego dziedzictwa (choćby tego co robił CANDLEMASS na swoich płytach). Już sama produkcja krążka jest utrzymana na wysokim poziomie, dzięki czemu słychać tu każdy instrument i każdy dźwięk. W kwestiach aranżacyjnych ASHES YOU LEAVE też prezentuje się nad wyraz dojrzale, bo kawałki nie są do siebie podobne i oferują bogactwo kompozycyjne, nie opierające się li tylko na pewnym schemacie. Zresztą i na poprzednich płytach tej grupy muzyka nie opierała się wyłącznie na gitarach, basie, perkusji i wokalach, bo dużą rolę odgrywały też instrumenty smyczkowe. Tak też jest i na najnowszym longu ASHES YOU LEAVE, gdyż oprócz ciężkich riffów, melodyjnych solówek i precyzyjnej sekcji rytmicznej dużo ciekawych rozwiązań wprowadzają skrzypce i już w mniejszych ilościach - klawisze i flet. Chwilami dźwięki z tego krążka przypominają dokonania czeskiego SILENT STREAM OF GODLESS ELEGY, ale to tylko taka dygresja. Ogólnie, sześcioro twórców tej płyty nie daje się zamknąć w jakiejś konkretnej przegródce muzycznej, bo poruszają się niczym skoczek na szachownicy, raz budując mroczne, podbudowane rzeczywiście ciężkimi riffami konstrukcje (?Realisty Sad?), raz proponując gothic/doom metalowe piosenki, kiedy indziej zaś odnajdują się w progresywnych jak na doom/death kompozycjach, a jest też miejsce na kilka bardziej akustycznych momentów. Prawdziwą perełką na tym wydawnictwie jest poprzedzony prawie że post-rockową miniaturą ?The Cure?, wieńczący całość numer ??For Happiness?. Trzeba też nadmienić, że nowa wokalistka oprócz tego, że dobrze wygląda ma naprawdę niezły głos, który wpina się w różnorodne klimaty budowane przez muzykę. Naprawdę niezła pozycja na poletku obumarłego ostatnimi czasy klimatycznego grania.

ocena:  7,5/ 10

www.ashesyouleave.org


www.facebook.com/ashesyouleave


www.reverbnation.com/ashesyouleave


www.myspace.com/ashesyouleaveband


www.rockngrowl.com


autor: Diovis



<<<---powrót