| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DESDEMONA

?Endorphins?

Danse Macabre (CD 2012) 

Czwarty album dolnośląskiej DESDEMONY ukazał się po ośmiu latach od poprzedniego pt. ?Version 3.0?. Trochę długa to pauza dla każdego zespołu i pewnie wielu fanów muzyki już nie pamiętało o tym, czego dokonał ten band wcześniej. Ja już też, prawdę mówiąc, nie sądziłem, aby DESDEMONA wznowiła swoją aktywność, choć w przeszłości nie raz ich broniłem przed nagonką różnych ?krytyków?. Bo byli tacy co zaliczali ich do tego wysypu gotyckich zespołów w barwach Metal Mind Productions i z góry krytykowali ich za to, że przynależą do pewnego nurtu, który usilnie próbowano promować w naszym kraju. Wiem o czym piszę, gdyż pod koniec lat 90-ych i na początku nowego stulecia wiadra pomyj szły pod adresem np. MOONLIGHT, DELIGHT, ARTROSIS i DESDEMONY właśnie. O ile można się w pewnym stopniu zgodzić z tym, że tych pierwszych i drugich powoli, acz skutecznie zjadało zwyczajne gwiazdorstwo i nawet jeśli coś ciekawego muzycznie udało im się zrobić, to faktycznie później padli przez brak samokrytyki, a wypowiedzi i niektóre czyny wokalistek obu formacji były gwoździem do ich trumny. Nie rozumiałem i wciąż nie rozumiem jednak ataków wobec ARTROSIS i DESDEMONY, bo kawałek niezłej muzy obie grupy stworzyły, choć wiadomym było, że niektóre ich płyty bardziej docierały do tych, co rajcują się klimatami Castle Party czy ogólnie niemiecką sceną gothic/electro niż do fanów szeroko rozumianego metalu. O losach ARTROSIS wiadomo więcej, bo byli i są widoczni po dziś dzień w naszym kraju, natomiast co do DESDEMONY - tak jak wspomniałem - wieści było dużo mniej. Do teraz uważam ich drugi album, ?_s.u.p.e.r.N.O.V.A.?, może nie za majstersztyk, ale przynajmniej próbowali połączyć agresywną elektronikę z graniem gdzieś z pogranicza gotyku, rocka i metalu. Ówczesna wokalistka, Agata Pawłowska, wyczyniała na wspomnianej płyty różne wygibasy ze swoim głosem, zmieniały się klimaty i nastroje? w ogóle sporo się tam działo muzycznie. ?Version 3.0? już nie było tak eksperymentatorskie i poszukujące, bo grupa skierowała się bardziej w stronę industrial electro metalu, a potem była wspomniana, dłuższa cisza. Z nową wokalistką, Agnieszką Leśną, powstał dopiero niedawny pierwszy materiał, który nie zmienia kierunku rozwoju zespołu. Od początku wiadomo, że całość opiera się na mocnych perkusyjnych bitach, wszechobecnej elektronice, Rammsteinowskich gitarach i odpowiedniej melodyce. Słychać to już w otwierającym płytę, przebojowym ?Bring In All?, a dalsza część materiału to takie bezpieczne dawkowanie niemiecko brzmiącego gotyku w stylu trochę przypominającym UMBRA ET IMAGO z elektronicznym jazgotem DAS ICH (chyba nieprzypadkowo przygarnęła ich do siebie Danse Macabre Records prowadzona przez lidera tej grupy Bruno Kramka) oraz elementami industrialnego rocka. W paru momentach to się sprawdza, pod warunkiem jednak, że lubi się takie rzeczy, w innych wyczuwa się nudę i usilne próby podbicia rynku niemieckojęzycznych krajów, bo głównie tam znaleźć można fanów takiego grania. Po kilku przesłuchaniach muszę przyznać, że nie jest to płyta w żadnym stopniu wybitna czy wyróżniająca się. Przeważa tu jednak przymilne, choć niepewne uśmiechanie się do jakiejś tam publiki, ale wątpię, by DESDEMONA zrobiła jakąkolwiek karierę poza granicami naszego kraju, że o Polsce już nie wspomnę.

ocena:  5/ 10

desdemona.com.pl


www.myspace.com/desdemonapl


www.dansemacabre-group.com


autor: Diovis



<<<---powrót