| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CULT OF LUNA

"Eviga Riket"

C.O.L Press & G-Records (DVD - Audiobook 2010) 

Rzadko na naszych e-łamach goszczą wydawnictwa, które wiążą się z ulubioną przez nas wszystkich muzyką, ale niekoniecznie są wypełnione po brzegi dźwiękami takiego czy owego sortu. Zdziwieni będą więc ci, którzy oczekiwali, że "Eviga Riket" to jakiś najnowszy materiał CULT OF LUNA. Na przykład epka, albo może soundtrack do filmu lub dokumentu. O, tu już zaczyna się robić ciepło! Nawet gorąco! Pamiętacie opowieści muzyków o znalezionym przez nich pamiętniku Holgera Nilssona w budynku, w którym mieli przez jakiś czas salę prób, a gdzie dawniej znajdował się szpital dla psychicznie chorych? Kojarzycie teksty z ostatniego studyjnego albumu Szwedów pt. "Eternal Kingdom" z 2008 roku? Otóż "Eviga Riket" jest rozwinięciem tego tematu. Czymś, co jest określone przez samych muzyków jako nie do końca opowieść wymyśloną przez CULT OF LUNA i tak samo nie jest to historia Holgera Nilssona. Z czym więc zacz mamy do czynienia? Z audiobookem umieszczonym na płycie DVD. To swoiste novum, jak chodzi o scenę metalową, prawda? Tak, można by rzec, że na naszych oczach (a właściwie w uszach) rodzi się historia. Historia malowana wyłącznie słowami i ascetycznymi rysunkami, które są jedynym ozdobnikiem "Eviga Riket" po odpaleniu dysku w odtwarzaczu DVD. Nie zapominając oczywiście o muzyce, choć ta pojawia się tylko w tle lub pomiędzy poszczególnymi rozdziałami tej czytanej książki. Od czego by tu więc zacząć? Może od samej treści, która zaskakuje - nawet biorąc pod uwagę to, że tematyka ta przewijała się przez ostatni studyjny album CULT OF LUNA - przede wszystkim scenerią, miejscem i rozwojem akcji. Na początku jesteśmy świadkami życia dwojga ludzi, toczącego się gdzieś daleko, we wsi Yttre Akulla, wśród szwedzkich lasów, tuż przed wybuchem II Wojny Światowej. Żona Holgera spodziewa się dziecka, któregoś dnia bóle przedporodowe nasilają się, przyszły ojciec jest zmuszony zawieść ją do najbliższego szpitala, ale skrót, którym podążają we dwoje furą powożoną przez konia okazuje się prawdziwą drogą przez mękę. Od tego momentu zaczynają się dziać różne dziwne rzeczy, które w dużej mierze mają związek z wcześniejszą wizytą obcego człowieka w domu Nilssonów, opowieść wypełnia się tajemniczymi postaciami, na poły symbolicznymi, na poły mitycznymi i mamy do czynienia z czymś, co nie jest jeszcze czystym horrorem, ale poraża równie mocno i na wskroś słuchacza. I to tylko przy użyciu środków narracji, z rzadka ozdobionej muzyką. Szczerze mówiąc, jako zagorzały fan filmów i książek grozy, spotkałem się z tego typu formą po raz pierwszy (nie licząc czytanych na głos fragmentów horrorów Mastertona dla wypróbowania jak to zabrzmi wśród nocnej głuszy ;) ) i długo po wybrzmieniu ostatnich słów zastanawiałem się nad istotą tej niezwykłej interpretacji CULT OF LUNA mrocznego świata wykreowanego przez osadzonego w efekcie oskarżeń o mord w afekcie w wariatkowie Holgera Nilssona. Uwierzcie mi, że nawet za dnia wysłuchanie "Eviga Riket" potrafi wywołać dreszcze emocji, a nocny seans... sami się domyślcie. Ale co z muzyką?! - zapytacie. Pojawia się tu bardzo rzadko i na krótko, choć nie służy li tylko budowaniu tła, ale wyrywkowo stanowi jakość samą w sobie. Najczęściej są to instrumentalne miniatury budowane na posępnych, przeciągłych dźwiękach lub rodzaj interludiów między przełomowymi fragmentami opowiadanej historii. W dużym stopniu stają się z czasem kolejnym elementem dramaturgii niezwykłej opowieści i bynajmniej nie rozpraszają we wsłuchiwaniu się w tekst. Szczególnie interesująco brzmi to w momencie, gdy Holger Nilsson zanurza się w wodzie, w której szuka zaginionej małżonki. Po godzinie i 40 minutach słów przetykanych nielicznymi dźwiękami nieoczekiwanie wyłania się jedyny regularny na tym dysku utwór, "The Sound of Ugin", który rzeczywiście brzmi jak nagrania CULT OF LUNA. Ciężkie gitarowe motywy, trochę akustycznych ozdobników i potężny niedźwiedzi growl. Dość zaskakujące zwieńczenie tego audiobooka i jedynego w swoim rodzaju wydawnictwa "Eviga Riket", z którego wpływy ze sprzedaży mają być przeznaczone na kolejne rzeczy z logo szwedzkiej kapeli.

ocena:  8/ 10

www.cultofluna.com


www.myspace.com/cultofluna


autor: Diovis



<<<---powrót