| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FUNERAL

?Oratorium?

Grau Records (CD 2012) 

Oprócz nowego albumu SATURNUS końcówka 2012 roku przyniosła jeszcze co najmniej jedno wydawnictwo, które powinno zainteresować fanów doom metalu. Otóż długo zapowiadany album norweskiego FUNERAL w końcu ujrzał światło dzienne i ci, którzy zasmakowali w ich dotychczasowych dokonanich, jak i zapoznali się z nie opublikowanych w swoich czasach krążkiem ?To Mourn a Virtue? powinni już zacierać łapki i szukać tego cedeka. To nietuzinkowe wydawnictwo przejęła niemiecka Grau Records, która najwidoczniej zrażona wyczynami poprzedniego polskiego dystrybutora nie szuka u nas zbytu, ale nie powinno to odrzucić nikogo zainteresowanego, bo to kawał szlachetnego doom metalu, nie mieszczącego się w ramach typowego grania spod tego znaku. FUNERAL był swego czasu znany ze swoich poszukiwań, a te oscylowały mniej więcej między funeral doom metalem, klasycznym doom a gothic/doom metalem. Na ?Oratorium? znaleźli dla siebie złoty środek i otrzymujemy coś, co rozciąga się od nieuniknionych wpływów MY DYING BRIDE, poprzez skandynawską melodykę i epickość (ja sobie kojarzę pewne motywy z twórczością nieodżałowanego, fińskiego YEARNING), aż po usilne epatowanie melancholią, co znowu przywołuje mistrzów Brajdów. Słuchając ?Oratorium? mam wrażenie, że tak mógłby zabrzmieć wspólny projekt muzyków angielskiej legendy z growlującym Aaronem i częścią składu ARCTURUS (najlepiej z Garmem na wokalu). Inna rzecz, tak nawiasem mówiąc, że przez FUNERAL przewinęło się tak wielu wokalistów i wokalistek, że nie sposób tego ogarnąć (obecnie główny głos w zespole to Sindre Nedland z IN VAIN) Ta brytyjsko-norwesko brzmiąca fuzja bywała już obecna na poprzednich albumach FUNERAL, ale tutaj jest tak wyrazista, że od tej myśli nie mogę się oderwać przy każdym kolejnym przesłuchaniu tych siedmiu rozbudowanych kompozycji. Ważne jest jednak to, że norweska ekipa skompilowała na tym krążku swoje dotychczasowe wydawnictwa w taki sposób, że da się wyczuć dojrzałe podejście do tematu, a nie sztuczną pogoń za osiągnięciem sukcesu, bo akurat tego typu granie ostatnimi czasy przeżywa swój renesans. FUNERAL nie idzie na łatwiznę, nie bawiąc się w łatwe i oczywiste budowanie poszczególnych utworów. W zamian za to daje kawał muzy, która sama w sobie jest kanonem doom metalu i jest tu miejsce na progresywne pasaże, growle, chóralne zaśpiewy, stutonowe riffy, orkiestralne klawisze, akustyczne momenty, nieśmiertelne melodie i dziesiątki detali na kolejne przesłuchnia. I jest przy tym iście epicką podróżą w głąb własnego ego. A to chyba wystarczy każdemu wrażliwiakowi i każdej wrażliwiaczce, prawda?

ocena:  8,5/ 10

www.funeralband.no


www.myspace.com/doomfuneral


www.grau.cd/label


autor: Diovis



<<<---powrót