| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GROAN

?The Divine Rights of Kings?

Soulseller Records (CD 2012) 

Już logo zespołu i bajkowa okładka drugiego albumu brytyjskiego GROAN wskazują, że ta kapela odkryła na nowo lata 70-te i wczepia się w cały ten nurt, który można nazywać w zależności od pewnych składników muzycznych mianem ?stoner?, ?doom?, ?psychodelic?, ?progressive rock? czy ?hard rock?. Osobiście mnie cieszy, że najciekawsze i najbardziej twórcze czasy dla muzyki rockowej okazały się inspirujące około 40 lat później dla całych rzesz młodych muzyków, bo jak by nie patrzeć, tak istotne zespoły, jak PINK FLOYD, KING CRIMSON, LED ZEPPELIN, BLACK SABBATH, RUSH czy YES nagrywały wówczas swoje najbardziej wizjonerskie płyty, które jeszcze przez sto lat, jak nie więcej, będą inspiracją dla kolejnych pokoleń. O ile jednak do poziomu Floydów czy Crimsonów trudno komukolwiek choć trochę dorównać, tak próby z naśladownictwem Sabbathów bywają całkiem udane, choć zweryfikuje to chociażby tegoroczna płyta legendarnej kapeli, na którą z wyciągniętym jęzorem wyczekają zarówno pięćdziesięciolatkowie, jak i nastolatki. Prawda jest taka, że trudno zrobić coś bardziej wyrazistego, jak to bywało na albumach ?Black Sabbath?, ?Paranoid? czy ?Sabbath Bloody Sabbath?. Myślę, że GROAN nie starał się o to, by być co najmniej tak dobrym jak ich mistrzowie, a po prostu wczuł się w klimat wytworzony na ich klasycznych wydawnictwach, dorzucił coś od siebie, czyli czystą energię i własną młodość, a efekt można usłyszeć na ?The Divine Rights of Kings?. Nie jest to materiał jednoznaczny i zamykający się w jakichś tam ramach, bo obok klasycznie potraktowanego hard rocka i czegoś na kształt stoner rocka można tu usłyszeć elementy tradycyjnego rocka, doom metalu i heavy metalu. Można wręcz napisać, że mamy tu historyczny przekrój tego, co zdarzyło się w ciężkiej muzie z pogranicza rocka i metalu przez ostatnie 40 lat. Od ewidentnych nawiązań do mistrzów z BLACK SABBATH, poprzez pierwszą falę doom metalu z CANDLEMASS, COUNT RAVEN i CATHEDRAL na czele i wszystko to, co działo się w heavy metalowej muzie w latach 80-ych, poprzez pomioty w rodzaju ELECTRIC WIZARD czy KYUSS, aż po współczesną scenę stoner/doom?ową. W GROAN ważną postacią jest obdarzony stosunkowo wysokim głosem wokalista Mazzereth, który wraz z gitarowymi zagrywkami niejakiego The Riff Wizarda stanowi o niedzisiejszym brzmieniu tego bandu, a całość sprawia wrażenie nagrywanego co najmniej w połowie lat 80-ych. Nawet folkowa melodyka ?Gods of Fire? nie daje odczuć, że nagrań dokonano w 2012 roku, a już ewidentnym dowodem na miłość do staroci jest numer (sic!) ?How Black Was Our Sabbath? i chyba najbardziej epicki na płycie kawałek tytułowy, umieszczony na samym końcu tego wydawnictwa. Obawiam się jednak, że na swoje ?pięć minut? GROAN musi jeszcze chwilę poczekać, bo poza kilkoma w pełni przekonującymi utworami nie ma na ?The Divine Rights of Kings? na tyle ponadczasowych rzeczy, jakie miały by być w przyszłości czymś takim, jak klasyczne pozycje wymienionych przeze mnie na początku zespołów startujących 40 i więcej lat temu.

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/groanuk


www.myspace.com/groanuk


www.soulsellerrecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót