| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HEGEROTH

"Spectral Fear"

Demo-CD (2012) 

Kilka dni temu trafiło do mnie demo chorzowskiego zespołu HEGEROTH, wykonującego, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało, norweski black metal [śmiech]. Spektrum jego inspiracji jest raczej wąskie i obejmuje to, co można było uświadczyć już dawno na niezliczonych albumach CARPATHIAN FOREST, SVARTAHRID, DARKTHRONE, GEHENNA, czy też bardzo wczesnych płytach SATYRICON, EMPEROR i DIMMU BORGIR. Utrzymany zazwyczaj w średnich tempach, upstrzony klawiszowymi plamami, surowy black metal rządzi tu więc niepodzielnie i mimo czasu swej genezy, świetnie oddaje garnitur gatunkowych wpływów, jakim polska scena blackmetalowa żyła na początku lat 90., gdy tak pamiętne krążki jak "Sventevith (Storming Near the Baltic)" BEHEMOTH czy "For a Glory of All Evil Spirits, Rise for Victory" MASTIPHAL definiowały na naszych ziemiach pojęcie black metalu. Pierwszy na "Spectral Fear" "Rot For Me" nie chłoszcze więc pleców w deathmetalowym duchu (jak tytuł mógłby sugerować), brzmiąc raczej jak otworzony 'horror soundtrackowymi' klawiszami kawałek grania opartego na eponimicznej epce 'Cesarza'. "The King of a Morning Star" to nic innego jak spuścizna "Stormblast" czy też bardzo, ale to bardzo poniekąd tego, co Shagrath i jego ekipa zrobili na jakże strategicznym dla właściwego swego stylu (tak, wiem, że nie jestem 'trv') albumie późniejszym. I tak właściwie to wspomniawszy może jeszcze o tym, że "For My Desires" zawiera jedyne tu chyba, naprawdę konkretne przyspieszenie, można by ów wywód zakończyć, bo to, że gdzieś wyskoczy jakaś a la quorthonowa solówka (jak w uprzednio wspomnianym utworze), klawisz z pierwszych rzeczy MOONSPELL'a rodem ("Queen of Latex") czy po prostu pomysłowy aranż (gitarowe tłumienie w "Rot For Me") o niczym przecież nie przesądza. HEGEROTH gra w ściśle określonym stylu, z poza ram którego nie wyściubia kudłatego ogona choćby na centymetr i może i osłuchał się już w życiu człowiek takiego grania na setkach podobnie brzmiących wydawnictw, lecz "Spectral Fear" jakoś sobie jednak radzi. Wiadomo, że jest to rzecz wyłącznie dla tych, którzy wyjątkowo tęsknie wzdychają do takich kawałków jak wiadomo czyj "Night of the Graveless Souls", a już najlepiej, żeby ktoś nosił na ustach opinię, że ich autorzy 'skończyli się na pierwszej, drugiej płycie', gdyż tacy odbiorcy wsiąkną w skandynawski chłód i drapieżną surowiznę tych czterech utworów niczym puszka zimnego piwa w trzewia skacowanego człeka. Każdy, kto nie boi się wspomnianego rodzaju grania, lecz dla kogo black metal jest przede wszystkim gatunkiem muzycznym (do której to grupy słuchaczy sam niewątpliwie się zaliczam) przesłucha natomiast to demo z niekłamaną przyjemnością, mając mimo to na względzie równolegle fakt, że jeśli HEGEROTH zechce nagrać udaną pełną płytę, będzie jednak musiał postarać się ciut bardziej. "Spectral Fear" to bowiem zgrabnie napisane utwory, cierpiące jednak na chroniczny niedobór bardziej rozpoznawalnych momentów.

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/Hegeroth


www.hegeroth.com/


www.reverbnation.com/hegeroth


www.myspace.com/hegeroth


autor: Kępol



<<<---powrót