| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INSET

"Last Breath"

Legacy Records (MCD 2012) 

Nie bardzo wiem jakie parametry wydawnicze, owego materiału dotyczące, przytoczyć powyżej, gdyż te trzy utwory plus intro dotarły do mnie na płycie Verbatim, prawdopodobnie przepalonej jeszcze przed załatwieniem pewnych 'fonograficznych formalności'. Dzisiaj ukazały się już one bowiem nakładem Legacy Records i zamiast tytułu "Sunday Hords", który czarnym flamastrem skreślony jest na płycie, na okładce mamy "Last Breath". Przybliżywszy Wam, moi drodzy, aktualny stan rzeczy przejdę może do tego co najistotniejsze i zrobię to drogą troszeczkę okrężną. "The time of the common man is over. The age of the warrior has come!" - taki oto cytat z tekstu utworu grupy UNLEASHED "This Is Our World Now" nie przestaje ostatnio chodzić mi po głowie, a podczas słuchania epki INSET wybrzmiał w niej na pełnej mocy. Zespół para się graniem death metalu będącego wypadkową oldschoolowej i nieco bardziej progresywnej jego szkoły i mimo iż jakiś - choć wciąż nie do końca zadowalający, tym bardziej jak na wspomnianą stylistykę - warsztat zdążył sobie wyrobić, a same utwory nie kuleją od strony aranżacyjnej jakoś specjalnie, swą muzyką nie porywa. Słyszę, że Dariusz Kaczorowski obchodzi się z grubymi strunami w sposób aspirujący do ponadprzeciętnego i niekoniecznie schematycznego ich wykorzystania, a uzupełniający sekcję Michał Magiera nie ogranicza się do prostej 'łupankologii'. Że gitarzyści (Bartek Kaczorowski, Paweł Adamowicz) kładą nacisk na chwytliwość solówek oraz pewien feeling, a wokalista (Bartek Kaniewski) wie, że growling jest obecnie w pełni profesjonalną techniką emisji głosu i jeśli ktoś chce podejść do tematu na poważnie, musi przy jego użyciu śpiewać (nawet Elżbieta Zapendowska, mimo iż terminy 'charczenie' i 'śpiew' wciąż rozgranicza, poruszyła tę kwestię na wizji). Te utwory brzmią jednak normalnie, typowo, przeciętnie, zwyczajnie i w zupełnie nie wyróżniający się sposób, a fakt, że egzystują one na styku dwóch całkiem innych muzycznych światów, działa tylko na ich niekorzyść, bo pole do popisu rzeczona konwencja stworzyć może wręcz olbrzymie, wystarczy wziąć pod uwagę którekolwiek wydawnictwo absolutnych mistrzów z IMMOLATION, od których INSET momentami czerpie. Mocniejsze akcenty łączą się tutaj z delikatniejszymi, tempo się zmienia, pokazuje się bas, talerze dzwonią i niby coś się dzieje ("Last Breath Before Us" chociażby). Skutek owej 'muzycznej dynamiki' wnosi jednak niewiele, bo co z tego, że zwolennicy VADER, ARMAGEDDON, SCEPTIC, obu wyśmienitych demówek DEPRIVED czy wczesnej TRAUMY teoretycznie znajdą tutaj coś dla siebie, skoro do poziomu pierwowzorów szalenie daleko, a materiał brzmi niestety wtórnie i przeciętnie? Parafrazując podany wyżej cytat: "The time of the common bands is over..." Dalszą część dopowiedzcie sobie sami.

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/insetpl


inset.net.pl/


autor: Kępol



<<<---powrót