| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

LORD OF THE GRAVE

?Green Vapour?

The Church Within Records (CD 2012) 

Nie lubię tego określenia, ale w tej sytuacji będę zmuszony go użyć. Chodzi o słówko ?niszowy?. Tak, LORD OF THE GRAVE jest zespołem ?niszowym?, lecz raczej w tym pozytywnym znaczeniu. Polubić ich muzę mogą ci, którzy wychowali się na rockowej muzyce z lat 70-ych, jak i ci, którzy poznali ją później lub nawet nie tak dawno temu. Drugi album trzech wyglądających jak żule Szwajcarów wypełnia po brzegi muzyka skonstruowana i brzmiąca jak by nadal był rok 1970, a dopełnia tego sam garażowy klimat utworów. A tych jest na płycie tylko pięć i dla kogoś, co przyzwyczajony się do krótkich form nawet w doom metalu może to być nużące, że każdy z kawałków jest rozdmuchany do prawie 10 minut. LORD OF THE GRAVE to kapela opierająca swoje dźwięki na nieustannej improwizacji, która przejawia się wariacjami na temat kilku riffów, a pomiędzy nimi wtrąca różne zapożyczenia z przebogatej hard rockowej czy blues rockowej studni. Sfuzzowane brzmienie basu robi wrażenie, tak samo jak współgranie jego linii z partią gitar i wokalami, co od razu przywodzi na myśl dokonania SAINT VITUS, a w nieco mniejszym stopniu także BLACK SABBATH, GRIEF czy KYUSS. To, co jednak jest tutaj rzeczą istotną, a już bardziej negatywną, to fakt, że z czasem wszystko staje się przewidywalne i opierające się na pewnych schematach. Trzech Szwajcarów zamyka się po prostu w pewnej konwencji, z której do zapamiętania jest dosłownie parę motywów. Wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem byłoby śmielsze pójście w stronę ?starej muzyki?, z wszystkimi jej charakterystycznymi cechami (nawet jeśli by ich potem posądzono o imitowanie tamtych dźwięków), niż usilne trzymanie się zasady ?brzmimy jak stary zespół, ale czerpiemy z SAINT VITUS?. Bo istotnie, im bardziej wsłuchuję się w ?Greek Vapour?, tym mniej wspominam produkcje z zamierzchłych czasów, a częściej kojarzą mi się płyty tego zespołu, który nie tak dawno wrócił świetnym albumem ?Lillie: F-65?. Tyle że ?dziadkowie Świętego Wita? grają archaiczne dźwięki z wyjątkową gracją i nie żałują ciekawych pomysłów?

ocena:  6/ 10

www.myspace.com/lordofthegrave


www.doom-dealer.com


autor: Diovis



<<<---powrót