| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MASTERSTROKE

"Broken"

Dynamic Art Records (CD 2013) 

Nawiązań do tego czy tamtego elementu stylistyki amerykańskich bogów progressive heavy/thrash metalu z NEVERMORE nie trzeba w obecnej muzyce z przysłowiową świecą szukać, czego potwierdzeniem niechaj będzie chociażby NOTHNEGAL z tych mniej i INDESPAIR z nieporównywalnie bardziej pochlebnych porównań. Z tak jaskrawym przypisem do biografii autorów "This Godless Endeavor", jakim niewątpliwie jest repertuar fińskiego MASTERSTROKE, nie zetknąłem się jednak od czasów norweskiego COMMUNIC, ostro promowanego jakieś sześć lat temu. Czy świeżo wydaną "Broken" można polecić zatem komuś, kto mocno sympatyzuje z albumami wspomnianej wyżej, kultowej nazwy? I tak i nie. Niko Rauhala oprócz prób podszywania się pod Warrela Dane'a, kreśli jeszcze pospołu z Markusem Kekonim technical thrash core'owe wywijasy, na wyjątkowo nisko strojonych gitarach, pod dyktando duetu Loomis/Smyth. Gdy tylko wyłączają lub też przykręcają przester, jak we fragmencie kończącego, nawet niezłego "Before the End" chociażby, robi się oczywiście delikatniej, choć znów wieje klimatem takich kawałków z repertuaru NEVERMORE, jak przykładowo "The Heart Collector" czy "Sentient 6". W "I Condemn You" dostajemy podróbkę tego specyficznego mroku, jakim Amerykanie częstowali w tych mniej brutalnych czy podniosłych, ale za to bardziej nawiedzonych fragmentach. Jest to jednak klasyczny przykład sytuacji, w której uczniowi daleko do kunsztu, obycia i polotu mistrza. Na całe szczęście u MASTERSTROKE na kserowaniu się nie kończy. O uwagę upominają się industrialne wręcz motywy, pojawiające się w większości kawałków na płycie, czego przykładem niechaj będzie całkiem udany "Seed of Chaos" z dość słuchalnym refrenem. Jest w tej muzyce coś z nagrań MNEMIC, ENGEL czy IN FLAMES z okresu "Soundtrack To Your Escape", co z miejsca odsyła z kwitkiem nie akceptującą nowocześniejszego grania część metalowego audytorium. Pozostaje grupka tych, którym najzwyczajniej w świecie podobają się krążki wspomnianych wyżej nazw, choć i oni nie dostaną na "Broken" nie wiadomo czego. Nie licząc wspomnianych wyżej przykładów 'tych lepszych' piosenek z tracklisty, ja osobiście mogę wspomnieć tu jedynie o "Reborn In Flames", który za połową rozwija się w emocjonujący i dość zróżnicowany pod względem formy numer, gdyż pojawiają się w nim wtedy i zadziorne dysonanse i spokojniejszy przekładaniec i bardzo dobra melodia na dokładkę. Słuchając reszty często zadawałem sobie pytanie: 'czy to aby na pewno nie cover jakiegoś rzadziej odtwarzanego przeze mnie nagrania NEVERMORE?', a podczas utworu "My Last Day" zajeżdżającego na odległość gitarowo-klawiszowym dialogiem jakby żywcem wyrwanym z któregoś wczesnego krążka CHILDREN OF BODOM padło to o cel owego zabiegu. Ciężko orzec jednoznacznie czy wartościowe, czy też odtwórcze i nie do końca wysokich lotów to granie, choć według mnie zbyt wiele genialnej muzyki wokół, by zawracać sobie głowę tymi, którym raz na jakiś czas wyjdzie (ważne słowo) jakiś zadowalający kawałek.

ocena:  6/ 10

www.masterstroke.info/


www.myspace.com/masterstrokefinland


www.youtube.com/user/masterstrokeband?feature=results_main


www.dynamicartsrecords.com


autor: Kępol



<<<---powrót