| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FOE

"Madness"

Let Them Come Productions (CD 2010) 

Pozwólcie, że tę recenzję zacznę standardowym kto z kim, gdzie i dlaczego. A więc tak. Zespół FOE powstał w 2009, dokładnie w czerwcu, z inicjatywy pogrywającego w nieistniejącej już Alkoholice Piromana. Jak wieść gminna niesie zespół ten jest kontynuacją twórczości Alkoholiki. Co może wydać się niesłuszne w swej słuszności. Ale tego typu dywagacje pozostawmy na zasłużonym marginesie. Na debiutanckim materiale znajdujemy dziesięć bardzo interesujących utworów o wyraźnie "szwedzkiej aparycji". Bynajmniej ja tak to odbieram. Cały muzyczny obraz "Madness", jak również myślenie głównego kompozytora, dość mocno kojarzy mi się z AT THE GATES. Lecz nie należy odbierać tego jako bezpośrednią inspirację, nie to mam na myśli. Po prostu mamy tu podobne połączenie thrashowego łomotu z dużą, jak na ten gatunek ilością melodii. Na całe szczęście, zespół nie karmi nas jakimś podłym, banalnym chłamem. Każdy poszczególny utwór posiada swój własny charakter i na swój sposób frapuje. Do moich faworytów zdecydowanie zalicza się drugi na płycie numer pt. "Reminder". Posłuchajcie tego kapitalnego fragmentu po solówce!!! Ciekawe, czemu kojarzy mi się z utworem "The Somberlain" DISSECTION??? Mnie osobiście takie jazdy z miejsca kładą na łopatki. Ale nie tylko za to doceniam ten materiał. Sprawdźcie i zgadnijcie!!!

ocena:  9/ 10

www.foe.info.pl


www.myspace.com/foeband


www.let-them-come.eu


autor: Narmer



<<<---powrót