| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SERPENTINE PATH

?Serpentine Path?

Relapse Records (CD 2012) 

Pomimo, że powstanie SERPENTINE PATH datuje się na 2011 rok, to w skład tego bandu nie wchodzą nowicjusze, bo mamy tu muzyków związanych z UNEARTHLY TRANCE czy ELECTRIC WIZARD, byłego muzyka THE HOWLING VOID na wokalu (Ryan Lipynsky), a za wisienkę na torcie robi w tym zespole gitarzysta legendarnego WINTER, Stephen Flam. Nie obyło się więc bez pewnych koneksji, albowiem SERPENTINE PATH gra niezwykle wolno, ciężko i mrocznie, a tak przecież było na pionierskich już i kultowych albumach ?Into Darkness? WINTER czy ?Transcedence Into the Periphal? dISEMBOWELEMENT. Oczywiście nie sam Stephen stanowi o tym, co znalazło się na krążku stosunkowo nowego zespołu, a więc te doom/death metalowe wpływy zostały uzupełnione o bardziej nowoczesne podejście do tematu, co oznacza, że jest tu trochę psychodelicznych influencji znanych z twórczości UNEARTHLY TRANCE, a całość zahacza mocno o sludge rocka i sludge metal. Mimo to gro pomysłów przywodzi na myśl ekstremalnie powolne granie typowe dla WINTER, a to słychać na przykład w czwartym na płycie ?Beyond the Dawn of Time?, gdzie riffy ciągną się jak zużyta guma do żucia, a każde uderzenie perkusisty można odnotować, gdyż nie ma ich zbyt dużo ;) Kiedyś sobie nawet żartowaliśmy z kumplem, że może między jednym biciem a drugim pójść się odlać i choć było w tym sporo przesadyzmu, to wiele też i prawdy. Obok takich fragmentów SERPENTINE PATH na swoim debiucie też wiele nie przyśpiesza, bo taka formuła przyświeca jak widać tym muzykom, którzy nie patyczkują się zanadto i chełpią się swoim uwielbieniem mocarnych riffów, nieśpiesznego rytmu i chorobliwych wokali, chociaż starają się kombinować w tych ramach tak bardzo, jak się da. Stąd dosłyszeć się tutaj można trochę różnych gitarowych ozdobników, ale i tak wszystko opiera się przede wszystkim na dosadnych riffach, klaustrofobicznej aurze i mozolnie budowanych strukturach mieszających brud, zgrzyty, przestery i jako taką czytelność brzmienia. Przypomina to o tym, że jest już od kilkunastu lat XXI wiek i garażowy sound należy pozostawić już jego wybitnym maniakom, a tych przecież - jak wiadomo - też ostatnimi czasy nie brakuje na szeroko pojętej scenie metalowej. Na początku wspomniałem o tym, że to nie jest czysty doom, a doom/death metal, co przypominają pewne motywy wspólne dla SERPENTINE PATH i na przykład BOLT THROWER. Najlepiej oddaje to ?Compendium of Suffering?, które brzmi jednak wolniej niż te najcięższe numery Angoli. To chyba wystarczy, by fan cholernie ciężkiego grania zainteresował się tym zespołem.

ocena:  7,5/ 10

www.myspace.com/serpentinepath


serpentinepath.blogspot.com


serpentinepath.bandcamp.com


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót