| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AFFLICTION GATE

?Shattered Ante Mortem Illusions?

Metal Inquisition Records (MCD 2012) 

AFFLICTION GATE to reprezentant nie tak znowu silnej i kreatywnej sceny death metalowej we Francji. Dali się poznać obiecującym, debiutanckim albumem ?Aeon of Nox (From Darkness Comes Liberation)?, który był istną mieszanką elementów szwedzkiego i brytyjskiego death?u oraz diabolicznych pierwiastków tak typowych dla niektórych kapel z Polski czy Stanów. Po niemal trzech latach milczenia Francuzi proponują krótkie przypomnienie o sobie w postaci czterootworowego mini, który też nie powinien przejść bez echa, chociaż pozostawia pewien niedosyt, a to dlatego, że trwa niespełna kwadrans. Pierwszy na tym wydawnictwie numer ?Memories of Battlefield? rozpoczyna się powoli i walcowato niczym mieszanka klimatów z płyt BOLT THROWER i INCANTATION, po czym rozpędza się w ?szwedzki? sposób, choć gdzieś tak pośrodku znowu zaczyna miażdżyć czachę, by po chwili rozmiękczyć trochę mocarną atmosferę melodyjnym solo na gitarze. Wszystkie te elementy zaczynają współgrać w końcówce tego kawałka, a potem oddają pałeczkę następnemu niszczycielowi w postaci ?Aftermath Curse?, który nie pozostawia złudzeń, że AFFLICTION GATE to piewcy oldskulowego grania sprzed prawie dwóch dekad, choć wyczuwalne są też wpływy nieco starsze, bo gdzieś tam pobrzmiewają echa SLAYER?a, VENOM i im podobnych, a to za sprawą złowrogiego klimatu roztaczanego gdzieś między dźwiękami. ?Shattered Ante Mortem Illusions? to jednak przede wszystkim kawał solidnego, zaprawionego siarą death metalu, nie bawiącego się w modernistyczne wynalazki. Brudnego, brzydkiego, oszczędnego w formie i siekącego na lewo i na prawo. Mam jednak nieodparte wrażenie, że ogranie tych trzech kawałków i krótkiego outro zabrało muzykom na tyle niewiele czasu, że byliby w stanie stworzyć nieco więcej premierowej muzy. I znowu, tak jak w wielu przypadkach, gdy dany zespół preparuje po długim czasie jedynie mini-album, muszę stwierdzić, że najlepiej by było się przyłożyć do pełnego krążka, bo tylko wtedy wiadomo na co tak naprawdę każdego stać, a gdy przyjdzie czas dobrego odzewu, tak ze strony fanów, jak i wydawców, można sobie pozwolić na różne krótsze materiały. Tak czy siak, na AFFLICTION GATE warto mieć oko, bo to kapela zdolna zagrać jeszcze sporo soczystych dźwięków.

ocena:  7/ 10

www.myspace.com/afflictiongate


www.metal-inquisition.de


autor: Diovis



<<<---powrót