| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

APOLOKIA

?Kathaarian Vortex?

My Kingdom Music (CD 2013) 

Jak można stać się kultową kapelą, mimo że przez niemalże dwadzieścia lat nagrywa się jedynie nikomu prawie nieznane dwie demówki i mini-album? Zapytajcie dwóch muzyków skrywających się pod szyldem APOLOKIA. Pewnie i tak nie odpowiedzą, bo zaszyli się nie wiadomo gdzie i przez długie lata nie odpowiadali na oferty różnych wydawców w sprawie wypuszczenia ich istniejących lub nieistniejących materiałów. Jak więc udało się ich namówić przez włoską My Kingdom Music na kontrakt dotyczący pierwszego pełnego albumu? Na pewno nie zaprosili ich na wino i pizzę do jednej z włoskich knajp i nie było release-party, bo to przecież nie przystoi tak legendarnym mizantropom, jak Blackfrost i Verminaard. Sorry za ten cynizm we wstępie tej recenzji, ale przecież skoro ktoś postanawia powołać do życia zespół, to powinno mu zależeć na choćby podstawowym zaistnieniu przynajmniej w jakimś zamkniętym, elitarnym środowisku. No bo przez ile lat można grać próby (w co osobiście wątpię, bo z informacji wynika, że partie perkusji są jedynie programowane przez Blackfrosta) i nawet nie próbować czegoś nagrać? Hobby, nawet jeśli jest bardzo osobiste, powinno tak czy siak ujawnić się chociaż jakiemuś gronu osób, które je podzielają. Cóż, najwyraźniej życie tych dwóch muzyków nie należało do usłanych różami i dopiero w lutym 2013 roku ujawnił się ich pierwszy długogrający materiał, który wedle wydawcy jest ?kompleksowym wydawnictwem, kompendium pierwszej i drugiej fali black metalu, które wyróżnia się nieludzkim i złym geniuszem opartym na oryginalnym znaku firmowym APOLOKIA.?. No nie, jak ktoś może posiadać ?trademark?, jeśli praktycznie nic wcześniej nie nagrał i nie można tego nawet sprawdzić i porównać?! Żenada totalna! APOLOKIA jest też przedstawiona jako najbardziej kontrowersyjna, nihilistyczna, elitarna i nienawistna horda z Włoch, co też jest cytatem z materiałów prasowych. Tak więc kult trwa? ;) Ręce opadają? Dobra, o samej zawartości muzycznej też by warto wspomnieć w kilku zdaniach. ?Kathaarian Vortex? to mistyczne intro o tytule ?Consolamentum? oraz osiem garażowo brzmiących kawałków, które pędzą do przodu jak rakieta, zapominając o jakiejkolwiek zawartości, bo ta polega na bzyczącej gitarze, słyszalnym jedynie w kilku momentach basie, schowanych w tle wokalach i non-stop tłuczącym automacie perkusyjnym. No OK, przydarza się kilka zwolnień i wówczas coś sensownego słychać, czego przykładem jest dłuższy fragment ?Malignant Asphyxiation?, ale ogólnie to nawet najbardziej undergroundowe produkcje DARKTHRONE czy BATHORY brzmią w porównaniu z ?Kathaarian Vortex? jak rzeczy powstałe w wielkich studiach nagraniowych. Cóż tu więcej dodać? Szumu może trochę APOLOKIA narobi tym albumem, ale przecież im na tym nie zależy, bo jak sami twierdzą, odcinają się od ?jakiejkolwiek formy black metalowej sceny?. Ten zespół byłby ciekawym przypadkiem dla fachowca z dziedziny psychologii czy nawet psychiatrii, który może by się podjął zrozumienia jak ktoś może uroić sobie w głowie, że stworzył kult bez wyznawców? PS. Dwa punkty daję za to, że gdzieś w głębi lubię parę Darkthronowskich motywów na tej płycie i podoba mi się to zwolnienie w ?Malignant Asphyxiation?. Ale do tej płyty już nie wrócę, bo wolę taki prymitywizm jak w wykonaniu LUGUBRUM.

ocena:  2/ 10

www.facebook.com/apolokia


www.mykingdommusic.net


autor: Diovis



<<<---powrót