| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CREMATION

?Rise of the Phoenix?

własna produkcja zespołu (CD 2012) 

Kapel o nazwie CREMATION było i jest na pęczki. Żadna z nich nie zrobiła jakiejś wybitnej kariery, a więc zakładając taki stan rzeczy, jak na razie można korzystać z tego szyldu do woli. Autorem ?Rise of the Phoenix? jest grupa szwajcarskich muzyków, którzy działają z przerwami od ponad (sic!) 20 lat, ale prawdę mówiąc nic przez ten czas nie zdziałali. Dwa samodzielnie wydane albumy, jedno DVD z okazji 15-lecia działalności i teraz wydany znowu własnym sumptem album. Z jednej strony może to dziwić, bo słychać, że death metalową pasję ci muzycy mają we krwi i grać potrafią, a z drugiej coś musiało nie zasztymować, że nikt ich nie zauważył przez te dwie dekady. Owszem, jak się tak przeanalizuje to, co działo się nawet u nas w Polsce na death metalowej scenie przez ostatnie kilkanaście lat, to też przemknęło wiele wartościowych kapel, o których mało kto już teraz pamięta, ale i ślad po nich zaginął. Tymczasem Helweci z CREMATION wciąż grają i ?Rise of the Phoenix? to kawał solidnego death metalu starej szkoły. Ten materiał zresztą brzmi, jak by był skomponowany i nagrany gdzieś tak około 1993 roku. Podobnie konstruowane są kawałki, jest tamten feeling, jest brutalnie, a jednocześnie technicznie. Są pokręcone solówki, zmienne tempa, gęste bicia perkusisty, podręcznikowo gardłowe ryki wokalisty? cóż tu więcej dodawać? CREMATION gra w podobny sposób jak CANNIBAL CORPSE na pierwszych kilku albumach, a dorzucić do tego można jeszcze parę innych amerykańskich nazw z DYING FETUS, MORPHEUS DESCEND, GOREAPHOBIA, MONSTROSITY czy nawet INCANTATION i OBITUARY w tych ciężkich momentach na czele. Wbrew pozorom, decior w wykonaniu CREMATION to nie tylko bezładne łupanie na jedną nutę, gdyż różnych detali (wliczając to odpowiednio dawkowane sample na wstępie kilku numerów) jest tu bez liku, a ich zgrabne wklejanie w pewne, mimo wszystko ograniczone ramy jest oznaką znajomości tematu i posługiwania się instrumentami. Właściwie trudno się doczepić tutaj do czegokolwiek, a paru oldskulowców może poczuć pozytywne zaskoczenie, że ktoś tak nieznany działa gdzieś na obrzeżach tej sceny, a umie się odnaleźć w ogranej na pozór stylistyce. Tyle tylko, że i ja, po gruntownym zapoznaniu się z tym stuffem, mam wrażenie, że wszystko to, co tu zagrali już było, ale z racji tego, że doceniam starania CREMATION notę dam nie tak znowu niską.

ocena:  6/ 10

www.cremation.ch


www.myspace.com/cremationonline


autor: Diovis



<<<---powrót