| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DESTROYER 666

?Phoenix Rising?

Season Of Mist Records (CD 2000 - 2012) 

DESTROYER 666 był i wciąż jest takim z jednej strony typowym reprezentantem australijskiego izolacjonizmu, a z drugiej bliżej mu zawsze było do europejskiej sceny metalowej. Nigdy nie szedł w przesadny ekstremizm, jak ich ziomkowie z SADISTIK EXECUTION, nigdy nie udziwniał swojej muzyki i nie był usidlony pewnymi ramami, co wyszło mu i na dobre i na złe. Fani tego bandu stwierdzą na pewno, że utrzymywał się przez ten cały czas na swojej fali, a ci, którym obce jest penetrowanie undergroundu uważają, że skoro z niego nie wyszedł, to nie miał za wiele do powiedzenia. Bliższa mi jest ta pierwsza opinia, bowiem DESTROYER 666 czerpał garściami z europejskiego thrashu, sięgał po rozwiązania bliższe norweskim hordom BM, nie ukrywał swojej fascynacji ekipami nagrywającymi w latach 80-ych, jak VENOM, BATHORY czy MERCYFUL FATE, a jednocześnie zawsze podążał swoją drogą. Przykładem jest drugi, jakiś czas temu wznowiony przez Season Of Mist Records album tej grupy, który pokazuje jak na bazie dokonań innych zespołów można było nagrać uniwersalny i stosunkowo oryginalny materiał łączący w sobie tradycyjne brzmienia, thrash metalowe riffy, black?ową wściekłość, nieokiełznane instynkty i podniosłość majestatycznych melodii. ?Phoenix Rising? posiada wiele cech typowych dla australijskiego chaosu, ale K.K. Warslut, Shrapnel i ich koledzy pokazują tu swój talent przetwarzania tego w stylowy sposób, który ma w sobie coś z zagęszczonego na maksa grania w black/thrash?owej manierze, ale na przykład w takich numerach, jak ?I Am the Wargod (Ode To the Battle)?, ?The Eternal Glory of War? czy ?The Birth of Tragedy? fascynuje monumentalnym, militarystycznym charakterem, którego na próżno szukać u większości kapel z tego kręgu i którego mogą pozazdrościć przereklamowane kapelki pokroju AMON AMARTH czy większość zespołów spod znaku epic czy viking metalu. Brudne, na pozór niedopracowane brzmienie równoważą na ?Phoenix Rising? specyficzna chwytliwość i dosadność, a nade wszystko konkretność przekazu. Moim zdaniem warto przypominać takie płyty, które gdzieś się zagubiły i zostały niesłusznie pominięte lub zapomniane. A DESTROYER 666 obok między innymi GOSPEL OF THE HORNS to bez dwóch zdań jedna z ważniejszych kapel z Australii i choć od jakiegoś czasu działa w Europie, to zawsze będzie kojarzona z kontynentem położonym gdzieś hen na Antypodach.

ocena:  8/ 10

www.destroyer666.org


www.myspace.com/destroyer666band


www.facebook.com/destroyer666page


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót