| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MY INDIFFERENCE TO SILENCE

?Horizon of My Heaven?

BadMoodMan Music & DarkZone Productions (CD 2012) 

Muzyk kryjący się pod tą dotąd nieznaną nikomu nazwą zaczynał w ON THE EDGE OF THE NETHEREALM. Po wydaniu debiutanckiego albumu ?Different Realms? Władimir Andriejew przemianował swoją działalność na równie trudny do zapamiętania szyld MY INDIFFERENCE TO SILENCE, gdzie już samotnie (w poprzedniej grupie towarzyszył mu wokalista o nicku Sethaye) kontynuuje swoją wędrówkę po doom/death metalowym świecie mrocznych dźwięków. Oczywiście, przy tej okazji warto wspomnieć, że Mr Andriejew znany jest też z REVELATIONS OF RAIN, gdzie realizuje pomysły wraz z grupą innych muzyków, jednak to chyba na ?Horizon of My Heaven? może egoistycznie wcielać je w życie. Ale jak to bywa w przypadku jednoosobowych projektów natyka się na taką metodę pracy, która na pewno ma plusy w postaci tego, że nie dochodzi do sporów z innymi muzykami, ale patrząc na to z drugiej strony - brakuje twórcy pewnej krytyki ze strony innych, a jeśli ktoś nie jest artystą samoistnie genialnym, to sposób działania rzutuje na przykład na brak różnorodności. Albo na przeszkody techniczne, bo mało jest takich muzyków, którzy radzą sobie z wszystkimi instrumentami równie dobrze, a do tego jeszcze dochodzi kwestia wokalu. Cóż, słychać, że lekcję muzyki Władimir odrobił prawie na piątkę, bo radzi sobie bezproblemowo z gitarą i basem, klawisze też dogrywa z głową, bębny sobie programuje jako tako, choć już wokal to taki sobie głęboki growl, który jest, bo jest. Kompozycje są dopracowane, aranże też niezgorsze. Muzycznie MY INDIFFERENCE TO SILENCE porusza się w kręgu klasycznego doom/death metalu, tego, co wniosły do tej muzy różne kapele głównie z Finlandii dobrych kilka lat temu (można tu wspomnieć między innymi INSOMNIUM czy MY SHAMEFUL) oraz elementów dark czy funeral doom metalu. Mikstura to dość udana, choć tak jak wspomniałem, brakuje czasem różnorodności tym utworom. OK, ozdobników jest całkiem sporo - są akustyczne wtręty, melodyjne solówki gitarowe i malownicze pejzaże klawiszy. Wgniatające w podłogę riffy są równoważone odpowiednią dawką melodyki, ale dzieje się trochę na zasadzie kopiowania pomysłów na przykład PARADISE LOST. To zresztą jedna z głównych inspiracji dla muzy na ?Horizon of My Heaven?, choć można by przywołać tu i TIAMAT, i KATATONIĘ, i DAYLIGHT DIES, i BLACK SUN AEON, i OPETH, chociaż bazą dla tych dźwięków jest jednak doom/death i jego pochodne. Jeśli ktoś bezwarunkowo wchłania takie rzeczy, to pewnie bez problemu polubi ten materiał, lecz według mnie brakuje tu krztyny oryginalności i większej swobody w kreowaniu mrocznej muzy.

ocena:  6/ 10

www.myspace.com/myindifferencetosilence


myindifferencetosilence.bandcamp.com


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót