| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MYSTERY BLUE

?Conquer the World?

Road Show Productions (CD 2012) 

Gitarzysta Frenzy Philippon powołał do życia MYSTERY BLUE dawno, dawno temu, bowiem w 1982 roku. Zakosztował w latach 80-ych choć przez chwilę radości grania obok takich tuzów, jak MOTORHEAD, DEF LEPPARD czy SAXON, co na pewno ma wartość wspomnieniową dla tego muzyka. Oprócz tego, w ówczesnym składzie udało mu się nagrać pod tą nazwą dwa albumy, ale potrzebował wiele lat, by wskrzesić swój zespół. Dopiero w 1996 roku zebrał nową ekipę, z wokalistką Nathalie Geyer i perkusistą Vincem Koehlerem, którzy do dziś dnia stanowią wraz z nim trzon MYSTERY BLUE i razem mają do pochwalenia się koncerty u boku GIRLSCHOOL, ROCK BITCH, PARAGON, REBELLION czy DESTRUCTION, kilka kolejnych płyt i to, że nagrywają z tak znaczącymi w heavy metalowym światku producentami, jak Achim Kohler czy Uwe Lulis. Właśnie z tym ostatnim, współpracującym między innymi z GRAVE DIGGER czy REBELLION stworzyli siódmy już album pt. ?Conquer the World?. Wątpliwe jest jednak, aby udało im się rzeczywiście podbić świat. Po pierwsze - pochodzą z mało wnoszącej do tej pory do klasycznego metalu Francji, z którą Europa liczy się w tej branży, jak nie przykładając - z Polską. Po drugie - muzyka może jest utrzymana na jako takim poziomie, ale kopiuje co tylko się da i wrzuca to do tygla, w którym miesza się to w zdecydowanie średni sposób. Ot, takie trochę PRIMAL FEAR, trochę WARLOCK, trochę ACCEPT, do tego odrobina JUDAS PRIEST i SAXON, a na przedzie nie tak udane żeńskie wokale Nathalie. Po trzecie - te wprost koszmarne, sztuczne brzmienie bębnów, które ani nie nawiązuje do najlepszych tradycji, ani też do nowoczesnych brzmień. To po prostu syntetyczne pukanie, które doprowadzi do szału nawet najbardziej zagorzałego maniaka heavy metalu. I po czwarte - same kawałki, które z czasem okazują się powtarzalne i cholernie schematyczne. Na pocieszenie dodam, że da się wyczuć olbrzymie doświadczenie gitarzysty Philippona, który ma pojęcie jak grać, by przynajmniej nakreślić metalowe utwory z prawdziwego zdarzenia, ale wobec niezliczonej liczby istniejących od zarania, albo co najmniej od dwudziestu czy trzydziestu lat kapel ma niewielkie szanse, by dostrzeżono jego starania. Zbyt wiele pozycji z taką muzą już powstało, zbyt wielu klasyków się ten styl już doczekał, by MYSTERY BLUE zostało uznane za wybitną kapelę w tym gatunku. Warto jednak zwrócić na niezwykle udany, nieco bardziej spokojny i epicki w klimacie numer, jak ?Keep On Dreaming?, bo pomimo niedostatków w rodzaju ohydnego soundu bębnów to naprawdę świetny fragment tej płyty. Albo na przykład na eksperymentujący z dźwiękiem i pokombinowany wokalnie ?Behind Those Walls?, który wnosi coś naprawdę świeżego do tego materiału. Ale to jednak zdecydowanie zbyt mało, by rajcować się choć trochę ?Conquer the World? - płytą zwyczajnie spieprzoną pod względem brzmienia, za co powinny polecieć głowa bębniarza i producenta. A Frenzy Phillipon powinien z lampką wina w dłoniach przemyśleć co robić dalej, by nie zmarnować trzydziestu lat swojego doświadczenia.

ocena:  4/ 10

www.mysteryblue.com


www.facebook.com/official.MysteryBlue


www.myspace.com/mysterybluefr


autor: Diovis



<<<---powrót