| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MARKIZ DE SADE

"Judasz 1985"

Thrashing Madness Productions (CD 2010) 

Od razu uprzedzam: te kilkanaście zdań nie ma ambicji bycia recenzją. Nie tylko dlatego, że i ta płyta nie pretenduje do miana regularnego wydawnictwa białostockiego MARKIZ DE SADE. Główny powód to mój bardzo sentymentalny stosunek do zawartych tu nagrań, które poznałem, będąc - umówmy się - młodym nastolatkiem. Ale też: jak obiektywnie recenzować materiał nagrany ćwierć wieku temu na "setkę" w zaimprowizowanym "studio" w nieistniejącym już klubie "Promenada" w Białymstoku? Wiadomo, że nie wytrzyma porównania ze wspomnianymi przez wydawcę, pochodzącymi z tego samego roku, płytami zachodnich II- czy nawet III-ligowców w postaci IRON ANGEL i CROSSFIRE, że o "gigantach" pokroju "Metal Heart" ACCEPT albo "Innocence Is No Excuse" SAXON nie wspomnę. Pod względem warunków studyjnych te produkcje dzieli taka przepaść, jaka jest między "kukuruźnikiem" a promem kosmicznym. Mając jednak w pamięci inne taśmy z drugiej połowy lat 80-tych (vide "Live In Decay" VADER czy "You Must Kill" THRASHER DEATH), trzeba przyznać, że nagrane w partyzanckich warunkach demo "Judasz", po współczesnej obróbce studyjnej wypada brzmieniowo co najmniej dobrze. Ba, nawet lepiej niż tytułowy kawałek zarejestrowany ponownie cztery lata później pod okiem "profesjonalisty" w studiu Polskiego Radia Białystok. Zespół sięgnął do swoich archiwów jeszcze głębiej, dzięki czemu na krążku znalazły się również cztery nagrania live, pochodzące m.in. z koncertu zagranego wspólnie z VADER w 1989 r. we wspomnianej "Promenadzie" (takie to było uniwersalne miejsce z obowiązkowym obiciem przez "ochronę" przy kracie wejściowej przynajmniej jednego fana, chcącego wejść na koncert). Wśród utworów koncertowych są m.in. "Rydwany tyranów", "Niewinni o brudnych rękach" i "Zdeptani" - kawałki świadczące o tym, że MARKIZ DE SADE po nagraniu demo miał ambicje tworzenia utworów dłuższych i skomplikowanych, mniej kopiących heavy/speed metalową agresją, a bardziej epickich. Wspaniałym dodatkiem jest zamieszczenie na krążku trzech nagrań video z końca lat 80-tych. Nad ich jakością nie ma sensu się rozwodzić, ale przecież nie o obraz HD tu chodzi. "Judasz 1985" to po prostu dla jednych cenna pamiątka, a dla młodszych - świadectwo tego, jak ciężko "hartowała się stal". Dlatego obecność tej płyty na półce każdego białostockiego fana metalu wydaje mi się wręcz obowiązkowa. A i poszukiwacze metalowych "wykopalisk" nie powinni przejść obok tej pozycji obojętnie, tym bardziej że została wydana w limitowanym nakładzie, a przy tym bardzo solidnie (książeczka zawiera mnóstwo archiwalnych zdjęć i historię zespołu opowiedzianą przez dwóch oryginalnych członków - Krzyśka Hofera i Andrzeja Mrowca). Fanów old school'owego speed/thrash metalu mogę zaś uprzedzić, że jeśli zapowiadana na koniec maja premierowa płyta MARKIZA DE SADE jest na takim poziomie, jak jej fragment, który słyszałem, to będą mieli wydatek.

ocena:  -/ 10

www.myspace.com/markizdesade


www.thrashing-madness.pl


www.myspace.com/thrashingmadnessprod


autor: Semi



<<<---powrót