| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RAGNAROK

?Malediction?

Agonia Records (CD 2012) 

Komu jak komu, ale mi nazwa RAGNAROK coś mówi, bo w czasach radiowej ?Mrocznej Strefy? wypuszczałem ich płyty w eter i wiem, że w erze fascynacji norweskim black metalem paru osobom to się podobało. Wszystko to, co pochodziło z Norwegii wzbudzało wówczas wiele emocji, a bywali tacy, co łykali to jak ten metaforyczny ?młody aligator?. Moda jak to moda - nawet najbardziej wnosząca coś od siebie - przeminęła i pozostali ci najsilniejsi, co pozostawili po sobie najwięcej siarczanego smrodu lub posiadali najmocniejsze łokcie, a reszta ze skulonym ogonem poszła ?na szyszki do lasu?. Mogli jedynie usiąść przy alkoholu ze znajomymi powspominać jak to było w ?tamtych najlepszych czasach? i pomarzyć, że któregoś dnia wezmą odwet na ?tych innych?, co ich wygryźli. Tak mi się wydaje, że czas pewien przeminął i ambicje te były w stanie się ziścić przynajmniej jak chodzi o powrót do grania i nagrywania. Tyczy się to na przykład do takiego sobie w ?tamtych latach? RAGNAROK?a, który może się komuś kojarzyć, a inni pokręcą tylko głową z niedowierzaniem, że to ?taka legenda podobno?. Cóż, nie ma na tej planecie niczego, co by się komuś nie skojarzyło z czymś, a wystarczy tylko wstukać pewne nazwy do wyszukarki w necie i wszystko będzie mniej lub bardziej jasne. Muzycy tej kapeli nie podpalali zabytkowych kościołów, nie brali udziału nawet pośrednio w konfliktach na linii takiej i takiej, nie nazywają się GORGOROTH, EMPEROR czy BURZUM i nawet jeśli nie podołali pewnym oczekiwaniom coś tam nadal rzeźbią. Z żalem jednak stwierdzam, że chociaż i u mnie sentyment wobec black metalu starej szkoły pozostał, to poza nielicznymi przypadkami stwierdzam jakiś taki syndrom wypalenia u wielu hord, które już chyba na siłę próbują wskrzesić ducha ?true black metalu?. Nigdy nie uważałem RAGNAROK za szczególnie wybitny zespół i po przesłuchaniu ?Malediction? moje zdanie się nie zmieni, bo nie ma ku temu podstaw. Wystarczy przysłuchać się przechodzącym podobne sytuacje grupom, jak ENTHRONED czy MARDUK (tu na pewno parę osób się wścieknie), by wiedzieć o co mi chodzi. OK, nagrywają kolejny album, jest siara, ?stare? brzmienie, nikt tutaj nikomu dupy nie dał, muzycy mają pojęcie co grają i ogólnie Diabeł się cieszy, ale obserwując to, co dzieje się w świecie metalu i na co liczą maniacy, już nie wystarczy mieć jakiejś tam nazwy kojarzącej się z przeszłością i obwieszczać swojej lojalności wobec korzeni, by zostać umieszczonym na liście kultowców. RAGNAROK może mieć z tym problem, bo chociaż nagrali nienajgorszy album, to nie mają za sobą wybitnych osiągnięć, ostatnimi czasy mało kto wiedział, że działają (olanie internetu nie działa na ich korzyść), a pośród masy wychodzących praktycznie każdego dnia wydawnictw nie mają gwarancji, że ktoś od razu, z dnia na dzień, postawi im ołtarzyk. Nie mogę nawet napisać, że kiedykolwiek jeszcze tak się stanie, bo nieobliczalne prawa rynku zniszczyły pewien obraz podziemia, które swego czasu wnosiło więcej niż ruch na powierzchni. Cóż, nie pozostaje mi nic innego, by chociaż napomknąć, że na ?Malediction? jest parę siarczystych numerów godnych uwagi, że w ?Necromantic Summoning Ritual? pojawia się folkowy motyw, którego nie powstydziłyby się najlepsze norweskie hordy w latach 90-ych, że tu i ówdzie melodyka pewnych partii zaskakuje (np. wstęp do ?Dystocratic?) i ogólnie nie można zarzucić RAGNAROK, że dało ciała. Ale powiedzmy sobie szczerze - jeśli ktoś buduje swoją kolekcję złożoną z black metalowych produkcji na podstawie ostatnich dwudziestych lat, to prędzej sięgnie po pozycje z lat 90-ych, niż po to co powstało w ciągu ostatnich kilku lat. Bo pewna formuła już się mocno zużyła, czy ktoś tego chce, czy nie.

ocena:  5/ 10

www.ragnarokhorde.com


www.myspace.com/ragnarok


www.facebook.com/ragnarokofficial


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót