| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NEURONIA

"Follow the White Mouse?

Fonografika (CD 2010) 

"Przekraczający granice gatunków nowy album" - właśnie takie określenie nowej płyty warszawskiej NEURONII możemy przeczytać na ich profilu MySpace. Jakby przekraczanie granic gatunkowych było dzisiaj czymś nowym - chciałoby się pomyśleć, machnąć ręką i pójść dalej. Na całe szczęście, nie opuszczając rzeczonego serwisu mamy możliwość sprawnej konfrontacji, skreślonych bijącą po oczach czcionką słów z najnowszymi dokonaniami grupy. A tutaj NEURONIA szykuje naprawdę pozytywne zaskoczenie. Powiadam szczerze - takiej świeżości nie odczułem na swych słuchowych receptorach już dawno. Ten zespół nie tyle ucieka od muzycznych barier, ile muzyczne bariery w ogóle się go nie imają. Wyobraźcie sobie muzykę, w której thrashowo - deathowy rozpierdol podlany jest rock'n'rollowym drivem, a w zakamarkach tak zaprojektowanej muzycznej budowli czyhają na nas demony doomowo - melancholijnej apatii. Wokal to prawdziwa paleta barw. Od growlingu poprzez luźne, punkowe wręcz zdzieranie gardła, po czysty śpiew. Ani post-rockowe intro "Inside", ani pierwszy z brzegu rockowo - deathowy "Make Them Die" nie dają nam choćby bladego wyobrażenia o tym co czeka nas później. A później jest co raz lepiej. "Slipping Into Oblivion" to thrashowa jazda bez trzymanki z niezwykle ujmującą melodyjną solówką, aczkolwiek warto zwrócić uwagę na to, jak solowa gitara Rafała Lewandowskiego buduje drugą płaszczyznę wioseł w pozostałej części utworu. Tak właściwie, to można pokusić się o stwierdzenie, że ktoś nareszcie pokazał, jak ciekawie zaaranżować współpracę między gitarą prowadzącą a solową i każdy właściwie kolejny strzał (czy to "White Mouse", czy "November Skies") jest tego indywidualnym przykładem. Steve Vai powiedział kiedyś w jednym z udzielonych wywiadów, że niemniej ważnym od samych umiejętności technicznych, orężem każdego dobrego gitarzysty jest wyobraźnia. Płyta "Follow the White Mouse" w stu procentach powyższe potwierdza. Ilu to już cudów instrumentalnej ekwilibrystyki w życiu nie słyszałem... Płyt, przy których każdy, kto miał w życiu w rękach jakikolwiek instrument otwierał japę i wywalał oczy niczym lemur nie dowierzając, że coś takiego mógł w ogóle zagrać człowiek. Przy rozmachu płyt takich jak ta, wszystko to jest - powiadam wam - o dupę potłuc. Nic, ale to absolutnie nic nie może równać się ze zmysłem kompozycyjnym albumów takich jak ten. I naprawdę nie trzeba wcale zagłębiać się w całość materiału... Wystarczy odpalić sobie klip do wręcz rozpierdalającego "Put Your Dukes Up" na zwykłym You Tube, by przed nazwą NEURONIA natychmiast uklęknąć. Chociaż, obadanie całego wydawnictwa jest akurat wysoce wskazane, albowiem stanowiący jego tzw. wielki finał rzeczony utwór płynnie przechodzi w kapitalne outro "Outside", tworząc razem z nim wręcz fenomenalny duet. No i ta sekcja rytmiczna... Polot, organiczność, brak jakiegokolwiek napinania dupy, czy innego kombinowania w cały świat, swoboda gry i jeszcze raz użyję tego słowa - wyobraźnia to główne atuty współpracy Dominika Beśki (bas) z Michałem Pasternakiem (perkusja). Wszystko to spięte klamrą naprawdę wyszukanego, doskonale zbalansowanengo produkcyjnie brzmienia autorstwa Jacka Melnickiego, mimo nieocenionego stylistycznego bogactwa i różnorodności, zachwyca spójnością. Genialna muzyka stojąca w ewidentnej opozycji do jakiegokolwiek plastikowego grania, stanowiąca alternatywę w stosunku do wszystkiego, co kiedykolwiek słyszałem. Wszyscy ci, którzy narzekają na "niski" poziom współczesnej sceny metalowej mają kolejny argument by uderzyć się w pierś i przyznać do błędu.

ocena:  9,5/ 10

www.myspace.com/neuronia


www.lastfm.pl/music/Neuronia


autor: Kępol



<<<---powrót