| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

UNBURIED

"Murder 101"

Selfmadegod Records (CD 2013) 

Amerykański UNBURIED to jedna z ostatnich zdobyczy rodzimego Selfmadegod Records, której wyziew, z racji eksplorowania estetyki gore?owo - brutal deathmetalowej, idealnie zazębia się z charakterem dotychczasowej oferty wytwórni. Ja odnoszę wręcz wrażenie, że również fanom grind core'u można ich muzykę polecić, bo mimo iż oficjalnie nie czerpią ze wspomnianego muzycznego gatunku, to wyczuwam w ich muzyce masę punk rockowej energii ("Homoicidal Sex Rage", "Reborn Unto Hades", "Witchburner"), a jak wiedzą najstarsi górale: grindu bez punka nigdy by nie było. Nie wspominając już o znamiennym dla lwiej części nurtu przerysowanym turpizmie tak zwanej otoczki, zalewającej oczy flaczastą ohydą na promocyjnym pdf'ie i znając życie pewnie również i za sprawą szaty graficznej książeczki płyty, gdyż widniejąca obok, mocna okładka to przy tym jednak mimo wszystko dość stonowana rzecz. Mimo, iż grupa istnieje od roku 1994, "Murder 101" (proza Georga Orwella jest jak widać słusznie popularna wśród muzyków metalowych) jest ich drugim albumem studyjnym i zapoznawszy się z jego zawartością rozpaliłem w swoim sercu obfity płomień nadziei, że nie ostatnim. UNBURIED obrał według mnie bardzo dobrą strategię muzycznego rozwoju, a to dlatego, że wykonując oldschoolowy death metal nie szczędzi mu odrobiny pomysłowości i ogromnej ilości szaleństwa. Uwidacznia się to w widocznym podziale najnowszej ich płyty na trzy wyraźne 'akty'. Środkowa część ma najwięcej punkowych zagrywek, a z obu stron spaja ją klamra utworów opartych na tym samym riffie. Jego charakter przypomina mi nieco transową, loopową można by wręcz napisać, dynamikę gitarowych zapętleńców, za sprawą których NOMAD zrobił mi jakże przyjemne 'kuku' na płycie "Transmigration of Consciousness". Jeżeli ktoś myśli, że muzycznej monotonii nie można zaprząc do wytworzenia naprawdę dobrych rzeczy, niechaj ustawi sobie w odtwarzaczu repetowanie całej płyty i dobrze wsłucha się jak końcówka utworu tytułowego przechodzi wówczas w pierwszy "Trapped In Delusion". Jest to efekt, którym rozkoszować się mogą tylko ci, którym nie obce jest wałkowanie albumów po kilka razy z rzędu i podobnie jak w przypadku przykładowego i wiadomo czyjego "Szyderczego Zwierciadła" można przy pomocy "Murder 101" zafundować sobie piękny metalowy trans. Jedyne nieprzyjemne wrażenie jest takie, że to właśnie ta charakterystyczna gitarowa pętla, jaka powtarza się w ostatnim kawałku najskuteczniej przewierca czaszkę. Coś za coś. UNBURIED nie gra power metalu i pewnym ich utworom należy poświęcić trochę więcej przesłuchań. Niektóre, jak przykładowo "Heartless Corpse Defilement" czy "The Kidnapper" pachną duszną riffologią takich nazw jak MORBID ANGEL, INCANTATION czy zapomnianego już chyba dziś nieco EXCOMMUNION, więc wiadomo, że po dwóch przesłuchaniach w głowie siedzieć nie będą. Ten ostatni to pospołu ze "Stalked, Fucked, And Buried" najintensywniejszy kawałek na płycie. Jest w tym graniu również co nieco z maniery NECROPHAGII, co przejawia się rzecz jasna nie tylko w użyciu horrorowych sampli. Bas Marka Riddicka cały czas świetnie słychać. Brian Forman wali po garach w mocno organiczny sposób. Założyciel grupy, Matt Pike wiosłuje zamaszyście, w czym przełączanie się z punkowego luzu na rytmicznie zdyscyplinowane gradobicia wcale nie sprawia mu problemów. No i te szaleńcze wokale (zwłaszcza backing Marka), które ze śpiewem zbyt wiele wspólnego chwilami może i nie mają, ale które tu akurat potrafią robić za naprawdę pikantny dodatek. Mimo minusów i tak kawał świetnej, deathmetalowej zadymy!

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/pages/Unburied/191878257527420


www.myspace.com/unburieddeathmetal


www.metal-archives.com/bands/Unburied/36654


selfmadegod.com


autor: Kępol



<<<---powrót