| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WEAPON

?Embers And Revelations?

Relapse Records (CD 2012) 

Mocno chwaliłem drugi album tej formacji z 2010 roku, czyli wydany przez naszą Agonia Records ?From the Devil?s Tomb?. Bo rzeczywiście był to materiał może nie rewelacyjny, a na pewno nie rewolucyjny, ale za to wypełniony cholernie gęstym grzańskiem spod znaku zabarwionego okultyzmem black/death metalu. Był takim swoistym pomostem między nieco bardziej oldskulowym graniem tak mniej więcej z połowy lat 90-ych poprzedniego stulecia a tym co zdarzyło się nieco później. Stacjonujący od paru dobrych lat w Kanadzie WEAPON może się poszczycić już trzecim albumem utrzymanym w podobnej estetyce i tym, że dzięki zarejestrowaniu swojej nazwy tam gdzie trzeba odesłał w diabły mniej znane zespoły z Holandii i Wielkiej Brytanii, które też tak samo się nazwały, a teraz prawnie muszą używać szyldów WEAPON NL i WEAPON UK. Po epizodzie z Agonią zakotwiczyli w raczej stroniącej do tej pory od takiej muzy Relapse Records, ale widać ta firma czymś przekonała pochodzącego z Bangladeszu Vetisa Monarcha i jego dwóch kolegów, że ?Embers And Revelations? ukazała się z tym logo. Hugo wie, może lepszą dystrybucją i promocją, może tym, że Kanada jednak tylko w ?South Park? jest tak znienawidzonym przez USA krajem ;)? W każdym bądź razie u schyłku 2012 roku płyta się ukazała i przyniosła nieco ponad 37 minut muzy łaskoczącej mile ucho wszystkich adorujących rzeczy spod znaku diabolicznego, acz nie pozbawionego melodyki black/death metalu. I znowu muszę wesprzeć się tu pewnymi znanymi już nazwami, by przybliżyć zawartość tego krążka. Począwszy od death?owych zagrywek w stylu MORBID ANGEL, NILE, DIABOLIC czy ANGELCORPSE, poprzez naszego BEHEMOTH?a, do którego podobieństwa słychać tu co najmniej w większości kawałków, a w ostatnim na płycie ?Shahenshah? chyba najbardziej, DISSECTION, BELPHEGOR, GOD DETHRONED i MELECHESH, aż po bezkompromisowe ataki tworzone przez MARDUK, DARK FUNERAL, MAYHEM i IMPIETY. Taką paletę wpływów można usłyszeć na tym materiale, a dodając do tego jeszcze odrobinę wpływów - że tak powiem - starszych, w stylu zagrywek a la SLAYER, mamy już chyba prawie pełny obraz tego, co przynosi tych osiem numerów, które w sumie w wyśmienity sposób przetaczają się przez głośniki i poza aspektem edukacyjnym i skojarzeniowym ukazują naprawdę niezły, a jeszcze nie do końca doceniony zespół. Przyznam na koniec, że z początku Kanadyjczycy nie przekonali mnie za bardzo tą nową płytą, ale przy drugim przesłuchaniu coś się zaczęło zazębiać i teraz, już po czwartym odsłuchu inaczej odbieram całość. Innym też polecam taką metodę i życzę wielu wrażeń! A poza tym przemówiła do mnie - co nie tak rzadko się zdarza - prosta w sumie symbolika okładki, na której tradycyjna czacha jest otoczona wizerunkami tygrysa bengalskiego, wilka i węży.

ocena:  8/ 10

www.weaponchakra.com


www.facebook.com/theweaponchakra


www.myspace.com/theweaponchakra


weaponchakra.bandcamp.com


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót