| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DESTROYED IN SECONDS

?Becoming Wrath?

PRC Music & DarkZone Productions (CD 2013) 

Jaki jest amerykański death metal, wie każdy maniak ?śmiertelnego? grania. To albo ultra-brutalne rzeźbienie w stylu CANNIBAL CORPSE, DEEDS OF FLESH czy DEVOURMENT, albo ciężka młócka a la INCANTATION czy IMMOLATION, albo ?florydzka? szkoła deciora, do której zalicza się mistrzów z MORBID ANGEL, DEICIDE i OBITUARY, lub też zainfekowana hardcore?m i grindcore?m mozolna jazda, której najbardziej znanym reprezentantem jest chyba DYING FETUS. Do której z tych grup można zaliczyć pochodzących z Kalifornii muzyków tworzących pod szyldem DESTROYED IN SECONDS (lub jak podają niektóre źródła - D.I.S.)? Otóż najbliżej im chyba do tej ostatniej, chociaż byłbym z tym ostrożny, bowiem dużo na ?Becoming Wrath? wpływów europejskich i tu zaczynają się ?schody?. Oto bowiem amerykańskie rażenie w stylistyce death/grind/hardcore łączy się tutaj z elementami starej szwedzkiej szkoły jazdy (np. wczesny ENTOMBED) i to jest OK, bowiem wnosi to ożywczy powiew do schematycznych w sumie dźwięków wypełniających tego longa. Ale D.I.S. wchodzi też w rejony death ?n rollowe, co jeszcze da się w takich dawkach zdzierżyć. Amerykanie usilnie jednak próbują wyjść poza ten - ich przynajmniej zdaniem - schemat i dodają jeszcze momenty melodyjne, wręcz przesłodzone jak na całość. Zaprawione usilnie melodycznymi liniami partie gitar nawiązują w tych fragmentach do tego wszystkiego, co pozostawił po sobie wczesny IN FLAMES, a tu już wiadomo - wchodzi się nie tylko w gothenburski sound, ale nade wszystko w jakieś powstałe już znacznie później, metalcore?owo - deathcore?owe rejony, co zgrzyta i gryzie w połączeniu z oldskulową materią, mimo wszystko większej części ?Becoming Wrath?. Czasem nazywa się to wszystko mianem crossover?u, ale ja będę się trzymał pewnych zasad z dawniejszych czasów (w końcu z racji mojego wieku mi to jest należne hehe) i termin ten uważam za przynależny kapelom, które w oczywisty sposób łączą metal i hard-core, a to jest na szczęście wyczuwalne także na tym albumie, ale w tym konkretnym przypadku znajdę inne określenie: dobre wzorce i nienajgorsze wykonanie zostały popsute przez szukanie nie tam, gdzie trzeba. Materiał nagrany przez DESTROYED IN SECOND wyceniam powyżej średniej, ale nie łamie on kości i nawet nie aspiruje do pozostania klasykiem śmierć-metalu.

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/DestroyedInSeconds


www.prcmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót