| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FRAGMENTS OF UNBECOMING

?The Art of Coming Apart - Chapter V?

Cyclone Empire (CD 2012) 

Zróżnicowanie sceny metalowej powinno być kartą przetargową tego gatunku w świecie muzyki, ale tak się niestety nie dzieje. Do mainstreamu przenikają często nie te zespoły, które są godne uwagi i różnie toczą się ich losy, a możni medialnego i wydawniczego biznesu plączą się w ?zeznaniach? dlaczego ci, a nie inni okazują się warci inwestowania. Dziwi mnie to od wielu lat, bo to nie kwestia kasy, gdyż pompuje się jej mnóstwo w plastikowe gówno, które często okazuje się sprzedawać gorzej od undergroundowych rzeczy, a produkcja tychże kosztowała kilkadziesiąt czy kilkaset razy mniej. Ja w sumie zawsze się cieszę, że jesteśmy częścią tak zwanej ?niszy? i tak jak na przykład rock progresywny bytujemy gdzieś na obrzeżach szołbiznesu, bo kto wie, ten garściami może brać i delektować się tak odmienną muzyką od tego, co zapodaje się w stacjach radiowych czy telewizyjnych. A poza tym co to za nisza, która oferuje rzeczy bogatsze w dźwięki, pomysły i rozwiązania, których brakuje większości pozostałych stylistyk??! Jak zawsze stawiam w tym miejscu kropkę, bo to temat na długie rozważania i chyba nie warto ciągnąć tego wątku bez końca, bo my WIEMY co nas kręci, a czym bardziej wnika się w metal, tym bardziej WARTO. Owszem, i my jesteśmy narażeni na wiele miernot i rzeczy bardzo przeciętnych, co akurat w odniesieniu do tej recenzji po części się zgadza, bo sam nie bardzo wiem jaki mam stosunek wobec egzystującego już od ponad dekady niemieckiego bandu FRAGMENTS OF UNBECOMING, ale zachwytu z mojej strony się nie spodziewajcie. Pamiętam ?ochy i achy? poprzedniego wydawcy ich albumów, czyli Metal Blade Records, który obwołał ich następcą IN FLAMES i DARK TRANQUILLITY, a potem ?w praniu? okazało się, że potrafią nagrać numery godne mistrzów, ale obok tego mnóstwo czegoś jałowego i wtórnego. Poprzedni album, ?Everhaunting Past: Chapter IV - A Splendid Retrospection?, już wydany przez firmę Cyclone Empire, był już całkowicie zamotany, miotający się i sami muzycy próbowali sobie odpowiedzieć na pytanie ?czy chcemy być jeszcze szwedzko - melodyjnie, czy pójdziemy w bardziej agresywną stronę??. Pod koniec 2011 roku FRAGMENTS OF UNBECOMING weszło po raz kolejny do studia i zadecydowało o połączeniu tych dwóch elementów w, ich zdaniem, przekonującą całość. Zaśmierdziało jednak w efekcie koniunkturalizmem, albowiem postanowili uzyskać oldskulowe, ?szwedzkie? brzmienie, które tylko w teorii miało odświeżyć ich formułę, a wedle mnie stracili w ten sposób wiarygodność. Owszem, ile czasu można w kółko Macieju grać rzeczy inspirowane wczesnymi produkcjami IN FLAMES czy DARK TRANQUILLITY, ale obserwując dziejący się od jakiegoś czasu szał na odtwarzanie szwedzkiego death metalu dostrzegam, że Niemcy brzmieniowo dali się ponieść w rejony bliższe soundowi Sunlight z wczesnych lat 90-ych i przy tym zatracili tę swoją melodyczność. Rzadko kiedy wchodzą w ozdobione akustykami granie i nie szukają nowych rozwiązań, a w zamian za to pędzą na złamanie karku, choć wiedzą, że tak nie robili nawet wspomniani ich idole, nie mówiąc już o AT THE GATES, EDGE OF SANITY czy DISSECTION. Momentami robi się z tego nic nie znaczący chaos dźwięków, których nie uratował przed tym nawet mastering u Dana Swano w Unisound. Chciałbym znaleźć tutaj coś na usprawiedliwienie całej sytuacji, ale po zespole, który właśnie wydał swój czwarty pełny album powinno się wymagać czegoś więcej niż pójścia za pewną modą. A mnie osobiście to nie rusza, co może, choć nie musi być przestrogą dla każdego z Was.

ocena:  3/ 10

www.fragmentsofunbecoming.com


www.myspace.com/fragmentsofunbecoming


www.facebook.com/fragmentsofunbecoming


www.cyclone-empire.com


autor: Diovis



<<<---powrót