| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NOCTE OBDUCTA

?Umbriel (Das Schweigen zwischen den Sternen)?

MDD Records (CD 2013) 

Dużą słuszność miał Kępol pisząc recenzję poprzedniego albumu tej niemieckiej ekipy. Pomimo wszelkich pozorów, że NOCTE OBDUCTA porusza się w obrębie tak zwanego awangardowego czy eksperymentalnego black metalu ich twórczość gibie się wciąż w strefie skażenia klasycznym blecorem, a próby wyjścia poza pewną konwencję i wymieszania go z innymi stylami brzmią chwilami niczym bełkot staruszki cierpiącej na demencję i nerwicę natręctw, ale która wszystkim próbuje wmówić, że jest przecież ?taka dobra, normalna i ma życiową mądrość?. Niemiecka formacja sięga na ?Umbriel? po środki, które moim zdaniem mają wskazywać na to, że poza wiernością black metalowi, która tutaj ogranicza się do paru wściekle brzmiących fragmentów, otwierają się na muzykę spod znaku progresywnego rocka, space rocka, post-rocka i w ogóle rocka, ale najczęściej daje to efekt, że zespół gubi się pośród przerastających ich w sumie form. Korzystanie z różnych moogów, fx-ów i syntezatorów kończy się tym, że są jakimiś tam ozdobami lub zwyczajną przykrywką dla ubogich partii gitar, które plumkają sobie a muzom. Znacznie lepiej wychodziło to innym Niemcom z NOX MORTIS, którzy na swoim drugim albumie ?7 Lies? zawędrowali w rejony doom/death/progressive/black metalu i przynajmniej chwilami potrafili zaczarować taką miksturą. Tu tymczasem to kombinowanie z wpływami muzyki rockowej z lat 70-ych jest mocno naciągane, choć wedle konceptu albumu miało być ?o kosmosie, ciszy i pustce?, a inspiracje lotem sondy Voyager w okolicy Urana miały zaowocować odczuciem ?chłodu, mroku i osamotnienia?. Innymi słowy - miał być PINK FLOYD, ale na scenie pojawili się zagubieni muzycy, którzy ze strachem uderzają w struny gitar, klawiszowiec nie potrafi okiełznać swojego instrumentarium, a wokalista coś tam pojękuje do mikrofonu. Najlepszym na to przykładem jest rozciągnięta do prawie 14 minut pseudo-suita ?Dinner Auf Uranos?, która nawiązuje do zespołu-efemerydy o tej samej nazwie, a w której składzie znalazł się między innymi jeden z muzyków NOCTE OBDUCTA. Po tym utworze żaden maniak black metalu nie zechce słuchać co dzieje się dalej na płycie, a ci otwarci na różne style muzyki też nie będą skorzy dawać mandatu zaufania temu zespołowi, który nie potrafi uwolnić się spod jarzma DARKTHRONE z lat 90-ych, a który na siłę próbuje wydostać się z pewnej postawionej samemu sobie pułapki i brnie w tym swoim muzycznym bełkocie jak ta stara babka, o której wspomniałem wcześniej w recenzji.

ocena:  3/ 10

www.nocte-obducta.de


www.myspace.com/nocteobducta


www.mdd-shop.de


autor: Diovis



<<<---powrót