| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VON

?Dark Gods: Seven Billion Slaves?

Von Records (CD 2013) 

Im bardziej wnikam w amerykański underground, tym bardziej jestem zadziwiony ilością różnych zespołów płynących pod prąd mainstreamowych trendów. Nie zawsze idzie to w parze z jakością i tak było od dawien dawna, ale tak czy siak, w Stanach istnieje mocna frakcja podziemna. O VON słyszałem już w przeszłości i powołują się na ten band także niektóre black metalowe formacje z Europy, ale studiując ich dyskografię ze zdziwieniem odnotowałem, że z okresu swojej działalności między 1987 i 1992 roku pochodzi jedynie demo ?Satanic Blood?, a od czasu, gdy Venien wznowił aktywność w 2010 roku, powstały już dwie demówki, epka, DVD, materiał na splicie z TOAD i jeden pełny album, a ?Dark Gods: Seven Billion Slaves? jest drugim z nich. Venien zaprosił do współpracy zaprzyjaźnionego z nim gitarzystę Lorda Giblete oraz perkusistę o nicku Dirty FvKn! Pistols. W trójkę nagrali w ubiegłym roku materiał, który jest pierwszą częścią trylogii o tytule ?Dark Godstrilogy?. Aż dziwne, że tak ortodoksyjny twórca, jakim jest Venien zdecydował się na wydanie tego stuffu - przynajmniej jak na razie - jedynie w formacie cyfrowym. Tu aż się prosi o winyl, a może też o zwykłe CD. Może jednak za czas jakiś i z takich nośników będzie można posłuchać nowych nagrań VON, bo chociaż nie jest to rzecz genialna, to kult mistycznego black metalu aż się sączy z tych dziewięciu wytworów czystego Zła. Opętańcza atmosfera współgra z surowym, aczkolwiek udziwnionym i naprawdę mrocznym brzmieniem balansującym gdzieś na przecięciu dokonań SARCOFAGO, BLASPHEMY, BLACK WITCHERY, BEHERIT, wczesnego BATHORY, HELLHAMMER, DARKTHRONE i BLUT AUS NORD, ale to tylko takie ogólne odczucia i skojarzenia związane z zawartością ?Dark Gods: Seven Bilion Slaves? - kolejnym ciosem zadanym zorganizowanym religiom manipulującym swoimi wyznawcami. Diaboliczny, jednoznacznie satanistyczny przekaz, tak tekstowy, jak i dźwiękowy, przekonuje o tym, że wciąż w tej materii jest mnóstwo do zrobienia i to nie tylko przy pomocy środków ortodoksyjnie black metalowych, ponieważ, jak się okazuje, można to zrobić dysponując konkretnym pomysłem, odpowiednimi inkantacjami i bezkompromisowym nastawieniem do panujących w świecie metalu mód. VON trzyma nad tym władzę i kasuje dobre dziewięć dziesiątych obecnych kapel w świecie ekstremy. Ku memu zaskoczeniu, to rzecz naprawdę wybitna i wciągająca. Nie genialna, jak już wcześniej wspomniałem, ale na kolejne części trylogii czekam z ogromną ciekawością.

ocena:  8,5/ 10

www.vonblackmetal.com


www.vonrecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót