| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BELLADONNA

"Shooting Dice With God"

własna produkcja zespołu (CD 2013) 

Hasło 'Sex, drugs, rock & roll' może się dziś wydawać odrobinkę banalne, a jeśli tak się stanie, nowa płyta BELLADONNY z pewnością obroni jego wiarygodność. Prawdę mówiąc nie wiem jak ten męsko-damski, włoski, alternative rockowy szyld postrzega muzyczna prasa i chyba mimo wszystko, tak po prawdzie, mam to gdzieś. Rozpocząwszy przesłuchania ich najnowszej płyty wsiąkłem bowiem w ich mroczny, niepoprawnie romantyczny i w dużej mierze dekadencki klimat wszystkimi możliwymi członkami swego ciała, bez nadziei na kontakt ze światem zewnętrznym i dystans do tego przedstawionego za pomocą słów i dźwięków. Lata lecą, a mimo to młodzieńczy, rock'n'rollowy duch, jaki od wielu lat wichrzył się pod skórą, w eter ulecieć jakoś nie chce, a jeśli Wam również coś przydługo 'wyrasta się' z machania głową i układania palców w 'diowski' znak Diabła, "Shooting Dice With God" pośle Was w podróż, jakiej nie zapomnicie do końca życia! Wykonywaną przez siebie muzykę BELLADONNA określa jako rock noir. Taki już mają pomysł na siebie, że kręcą czarno-białe teledyski i mimo olbrzymiego, kolosalnego wręcz ładunku popowej przebojowości są zespołem, którego inspiracje tkwią swymi korzeniami głęboko w wysmakowanym, nowofalowo-alternatywnym rocku lat 80. czy 90. Na stylistyczną stagnację czy monotonię formy nie można narzekać, gdyż muzycy formacji wyrosłej z duetu Luany Caraffy (wokal) i Dani'ego Macchi'ego (gitara) mają blade pojęcie o tym czego słuchają i jakie powyższego elementy chcą w swojej twórczości rozwijać. Jest tu klasycznie hard rockowy, klawiszowo-gitarowy dialog jakby z obu części "Use Your Illusion" GUNS 'N' ROSES rodem. Tak się również składa, że grę wstępną przed naszym zbliżeniem odfajkował teledysk do przeróbki "Sweet Child o' Mine" z repertuaru niegdysiejszego szyldu Axela Rosa i Slasha, dostarczając mi swoistego przedsmaku. Blues rockowo cykająca, aczkolwiek zdecydowanie mocna perkusja i pianinowo brzmiące klawisze nie przesądzają jednak o czysto sielankowej atmosferze. Tzn., jazda bez trzymanki jest, co widać, słychać i czuć w promującym wydawnictwo klipie do "Karma Warrior" (nie wyłączając samego utworu), lecz wychodząc na nocną imprezę BELLADONNA nie potrafi zostawić w domu złamanego serca. THE SISTERS OF MERCY, FIELDS OF THE NEPHILIM, HIM, TEARS FOR FEARS, BLUE OYSTER CULT to nazwy, które przychodząc do głowy nie wypychają z niej skojarzeń z żeńsko wokalnym pop rockiem lat 90. w stylu ALANIS MORISSETTE, SKUNK ANANSIE, 4 NON BLONDES czy SHERYL CROW. I powiem Wam szczerze, moje drogie Misie, że tak bezpardonowej i bezogródkowej deklaracji wrażliwej, acz z drugiej strony mocno wampirycznej i perwersyjnej postawy wobec zagadnienia miłości w muzycznej oprawie nie spotkałem chyba nigdy. Gdyby HIM utrzymał poziom tego, co działo się na "Greatest Love Songs Vol.666" czy "Razorblade Romance", byłby tu dobrym przypisem. Wielu uśmiechnie się pod nosem twierdząc zapewne, że 'to dziecinne i naiwne', ale takie opinie słyszy się zazwyczaj z ust ludzi, którzy oglądając "Powrót do Przyszłości" spodziewają się po tym tytule fabularyzowanego filmu popularnonaukowego, więc nie ma chyba o czym gadać. Miłość w wydaniu BELLADONNY nie jest uczuciem płaskim i wyciętym z papieru. To są teksty na poziomie liryków Johana Edlunda z TIAMAT, a ich dźwiękowa ilustracja zgina wręcz kolana! Początkowo myślałem, że Dani nieco bardziej dopracować mógł gitary, przybierające na tej płycie zdecydowanie drapieżną, szorstką i nieco nieoszlifowaną postać, a składnik popowy zbyt często wychodzi tu na czoło. Kolaborację z takimi producentami jak Sylwia Massy (TOOL, SYSTEM OF A DOWN) czy Mike Tacci ("Czarny Album" METALLICI) BELLADONNA przerabiała jednak już dawno temu, a wciąż postępując wedle kodeksu DIY dostarcza rzeczy, które przy odrobinie właściwej promocji mogłyby się świetnie sprawdzić na radiowej antenie, a z drugiej strony - dostarczyć słuchaczowi dzieło, nad jakim z powodzeniem może się on pochylić. "Shooting Dice With God" to nie tylko elegancki miks tego co najlepsze w ociekającym ekstrawagancją, mrocznym, rockowym przytupie, ale również album prezentujący indywidualne i przemyślane oblicze czyjejś twórczości, który nie oszczędza bynajmniej na endorfinach. "Set Your Controls to Overdrive!!!"

ocena:  10/ 10

www.belladonna.tv


www.facebook.com/belladonnaband


www.twitter.com/belladonnaband


www.soundcloud.com/belladonnaband


en.wikipedia.org/wiki/Belladonna_(band)


autor: Kępol



<<<---powrót