| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FREEDOMS REIGN

?Freedoms Reign?

Cruz Del Sur Music (CD 2013) 

FATES WARNING był jednym z prekursorów progresywnego metalu w jego bliższej tradycyjnemu heavy metalowi postaci. Obok QUEENSRYCHE, CRIMSON GLORY, WATCHTOWER i SANCTUARY stanowił o sile pewnej frakcji, która pojawiała się na przełomie lat 80-ych i 90-ych nawet w wieczornych programach MTV. Czasy glorii tego stylu przeszły z czasem do historii i dopiero za sprawą DREAM THEATER coś się ruszyło w temacie tak zwanego prog-metalu, który ewoluował, zmieniał swoje oblicze i obierał nowe ścieżki. Po latach wielu wokalista i gitarzysta FATES WARNING Victor Arduini pojawił się pod nowym szyldem FREEDOMS REIGN, ale wbrew pozorom nie zechciał powracać do złożonych form preferowanych przez jego bazowy zespół przed laty, w zamian za to postawił na rasowy heavy metal. Konkretne riffy, motoryczna rytmika, kąśliwe solówki i wokal zahaczający o flegmę Ozzy Osbourne?a to podłoże debiutanckiego albumu tej formacji, nie uciekającej w żaden sposób od tradycyjnych rozwiązań i nie próbującej się wpasować w modernistyczne spojrzenie na metal. Słuchając poszczególnych kawałków z tego krążka nie sposób nie odnieść wrażenia, że nad tym materiałem zawisło z jednej strony piętno BLACK SABBATH, solowych albumów OZZY OSBOURNE?a oraz JUDAS PRIEST, a z drugiej gdzieś tam odzywają się konotacje z grunge?ową estetyką ALICE IN CHAINS i SOUNDGARDEN, choć i tutaj można by się odnieść do Sabbathów. Teraz, z perspektywy pewnego czasu, można zauważyć, jak wiele heavy metal zawdzięcza Ozzy?emu, Iommi?emu i reszcie, bo nawet jeśli zabiera się za takie granie taki wyżeracz, jak Victor Arduini, to jego kawałki zagrane na bardziej ognistą nutę są i tak zainfekowane stylem mistrzów. To nie jest album z cyklu ?zabierzesz go na bezludną wyspę? i nie można się spodziewać po nim czegoś uniwersalnego i ponadczasowego, a chwilami zdaje się być nawet zanadto przewidywalny i dużo na nim powtarzalności, ale jest na tyle stylowy i słuchalny, że za bardzo nie można się do niczego doczepić. Mam świadomość, że wielu młodszych słuchaczy dużym łukiem omija takie produkcje, nie czując do nich żadnej ?mięty? i może nie wiedzieć, że swego czasu tak się grało dość powszechnie i nikomu to nie przeszkadzało, ale przynajmniej warto dać szansę temu wydawnictwu. W końcu klasyczne rzeczy obecnie nakręcają świat i nic nie stoi na przeszkodzie, by wiedzieć więcej na temat tego, co jarało swego czasu rodziców, a tych - zapewniam - nie brakuje wokół Was. Z kolei tych starszych rocznikowo nie muszę zachęcać, bo przecież na kilku nazwach z przeszłości świat się nie kończy i te nowsze rzeczy wcale aż tak bardzo od nich nie odstają.

ocena:  7/ 10

www.freedomsreignrocks.com


www.reverbnation.com/freedomsreign


www.cruzdelsurmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót