| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

JOEL GRIND?S YELLOWGOAT

?The Yellowgoat Sessions?

Hell?s Headbangers Records & Hammerheart Records (CD 2013) 

Joel Grind jest podobno tak zajętym człowiekiem ze swoim TOXIC HOLOCAUST, a ostatnio także z jednoosobową inicjatywą pod nazwą JOEL GRIND?S YELLOWGOAT (choć niektóre źródła podają, że to po prostu JOEL GRIND), że nie ma czasu na odpowiadanie na pytania wywiadów, w tym na te, które w imieniu naszego serwisu zadał Kępol? Mając za sobą wsparcie kilku większych metalowych firm olewa to póki co, bo czuje się w centrum zainteresowania, ale przyjdzie czas, gdy zapłacze za brakiem inicjatywy ze swojej strony. Hasło ?artysta powinien zajmować się wyłącznie muzyką, resztę za niego odwalą inni? traci swoją ważność i teraz nawet w metalowym świecie powinno się myśleć multimedialnie i być choć namiastką Leonarda Da Vinci, który był sam sobie sterem i żeglarzem, a był przecież w swoich czasach artystą uniwersalnym. Cóż, Mr Grind?owi wydaje się, że już robi karierę i już dawno ?przywitał się z gąską?? Nie odmawiam mu oczywiście talentu do przywracania do życia starych brzmień i z zainteresowaniem przysłuchuję się jego kreacjom w TOXIC HOLOCAUST (choć jak sami zauważycie, w recenzji ostatniego kompilacyjnego albumu jego formacji nie szczędzę gorzkich słów), a i po krążek solowy sięgnąłem bez jakiejś odrazy. Bo ?The Yellowgoat Sessions? to w istocie album niedługi (nieco ponad 25 minut), zadziorny i odwołujący się do metalowych mistrzów z lat 80-ych. Tutaj generalnie kalkuje pomysły powstałe na płytach sprzed trzech dekad i właściwie nawet nowicjusze odkryją, że źródłem tych dźwięków jest to, co wówczas było normą w metalu. Agresywne, konkretne, proste w odbiorze i łapiące za jaja granie w stylu zaczerpniętym żywcem z pierwszych krążków VENOM, SODOM, SLAYER, KREATOR, BATHORY (czyż ?Foul Spirit Within? nie brzmi jak ?Enter the Eternal Fire??), HELLHAMMER (?The Eternal One?), a nawet MOTORHEAD. Zagrane i nagrane bez ambicji by być lepszym od nich i odkrywać nowe horyzonty. Z jednej strony świadczy to o pasji i uwielbieniu Joela wobec klasyki ekstremalnego metalu, a za tym idzie taka możliwość, że być może wielu młodych fanów sięgnie po stare nagrania wspomnianych zespołów i również się nimi zafascynuje. Z drugiej jednak strony nie wiem jak odbierać ten krążek, który jest trybutem wobec starego metalu, ale na przykład taki tytuł, jak ?Hell?s Master of Hell? brzmi dla mnie prześmiewczo i naiwnie, choć sam Joel Grind pewnie nie pamięta czasów, gdy zasłuchując się w gronie kumpli tacy jak ja liczyli ile razy słowo ?hell? pada na albumie ?Hell Awaits? SLAYER?a?

ocena:  6/ 10

www.joelgrind.com


joelgrind.bandcamp.com


www.hellsheadbangers.com


www.hammerheart.com


autor: Diovis



<<<---powrót