| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KILL WITH HATE

?Voices of Obliteration?

PRC Music & DarkZone Productions (CD 2013) 

Po SIN OF GOD i GUTTED czas na kolejnych reprezentantów węgierskiego deciora. KILL WITH HATE było i jest reklamowane jako zespół nawiązujący do tradycji ?śmierć metalu? z lat 90-ych w tym amerykańskim wydaniu. I tak rzeczywiście jest, albowiem debiut Węgrów pod tytułem ?Voices of Obliteration? to brutalny, gęsty od dźwięków i bezkompromisowy wygar przypominający najlepsze dokonania CANNIBAL CORPSE i DYING FETUS, po części też SUFFOCATION, MALEVOLENT CREATION i DIABOLIC czy już zdecydowanie europejskie kapele, jak SINISTER czy nasz DECAPITATED (ten wczesny). Na szczęście dalecy są od imitowania konkretnych zespołów i poprzez różne techniczne detale oraz mieszanie różnorodnych wpływów nie dają powodu do wrzucania ich do wora z nędznymi kopistami, jakich nigdy nie brakowało. Materiał jest zróżnicowany, ozdobiony nie tak licznymi, acz efektywnymi i jasnymi treściowo samplami, ciekawymi smaczkami i bogactwem zmian rytmu, a te odstające od reszty numery to na przykład wzbogacony o funkowe, fusion-death?owe brzmienia ?Doubt? czy zamykający właściwą część krążka ?Speech of the Defendant?, w którym pojawiają się akustyczne wtręty i interesujące riffy nawiązujące do najlepszych czasów death?owej sceny na Florydzie. Z początku miałem wrażenie, że KILL WITH HATE nie wyziera ponad pewien średni poziom takiego grania i z ekscytacją godną jedynie lokalnie ?sławnych? bandów zamyka się w pewnych ramach, ale z perspektywy trzech przesłuchań mogę śmiało napisać, że tak jak z niesmakiem przysłuchuję się wyczynom wielu uznanych już kapel z tego kręgu, to w tym przypadku nie uważam tych sesji zapoznawczych za zbędne. Raz, że zaczynam się pomału przekonywać do węgierskich deathsterów różnej maści, a dwa, że potrafili ulokować się już na początku swojej drogi w takim miejscu, w którym niekoniecznie byli wszyscy wcześniej przeze mnie wspomniani. A dla tropicieli różnych ciekawostek archiwistycznych dodam, że na samym końcu albumu umieszczono cover jednej z nielicznych i ważniejszych formacji grających death metal na Węgrzech na początku lat 90-ych - EXTREME DEFORMITY. ?Internal? to death/grind?owy numer, który - mam przynajmniej takie wrażenie, bowiem nie słyszałem oryginalnej wersji - wiele od niej nie odbiega.

ocena:  7,5/ 10

www.myspace.com/killwithhateband


www.facebook.com/killwithhateband


www.prcmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót