| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MEDEBOR

?A Taste of Insanity?

Legacy Records (CD 2013) 

Po latach niemal dziesięciu od swojego debiutanckiego albumu trójmiejski MEDEBOR postanowił raz jeszcze rozwinąć skrzydła i w praktycznie nietkniętym składzie kontynuować to, co zaczęli na poprzednim długograju ?Phantasma?. A że akurat trafili na czas, gdy doom/death metal cieszy się ponownie dużym powodzeniem?... Może to im wyjść jedynie na dobre, bo już tamten album pokazał, że stać ich na sensowne dźwięki w ramach pewnej tradycyjnej konwencji. A MEDEBOR nigdy nie ukrywał swojej fascynacji głównie ?wielką doom?ową trójcą? z Wielkiej Brytanii, czyli swego rodzaju rozpoznawalnym symbolem pt. ?MY DYING BRIDE, ANATHEMA i PARADISE LOST?. Na ?Phantasma?, jak i na najnowszym albumie najwięcej jest elementów wybitnie ?brajdowskich?, co uwidacznia się w sposobie prowadzenia gitarowych linii z wszystkimi tymi zacinkami, mozolnymi riffami oraz melodycznymi lub ?płaczliwymi? wstawkami, w wokalach, które są ?aaronowskie? już jakby z natury (od growli do tak zwanych ?clean vocals?) i w całej dramaturgii budowania kompozycji. Pierwszy z brzegu przykład to drugi na płycie ?Last Horizon?s Awakening?. Do tego trzeba dodać nieco, ale tylko nieco ?anathemowskiej? melancholii i wybrzmiewania akordów, całkiem sporo ?paradajsowego? ciężaru i melodyki (taki lead, jak w ?Requiem For the Days of the Lost? mógł wyjść spod ręki Grega Mackintosh?a na ?Icon?), transowego klimatu wczesnej KATATONII czy mocy najlepszych rzeczy stworzonych przez MOONSPELL, choć to jeszcze nie wszystko, bowiem MEDEBOR nie poprzestaje na kopiowaniu, ale stara się po prostu tradycję i świetne wzorce połączyć z indywidualizmem, co przecież jest do zrobienia, a takimi przykładami są choćby uznane już w świecie smutnego grania marki pokroju SATURNUS, MOURNING BELOVETH czy norweskiego FUNERAL. I gdzieś w tych regionach porusza się właśnie trójmiejska ekipa. Prawdą jest, że w naszym kraju brakowało takich przewodzących zespołów, które są w stanie pociągnąć doom/death?owy wózek i poza różnymi efemerydalnymi przypadkami nie było tak naprawdę komu dołączyć do europejskiej czy światowej czołówki. Nie twierdzę, że od czasu ?A Taste of Insanity? to się zmieni i MEDEBOR stanie się forpocztą post-brajdowskiego grania, ale przynajmniej postarali się po raz drugi i mam nadzieję, że nie ostatni o pozytywną niespodziankę. A tak zupełnie na koniec pozwolę sobie na swój prywatny typ i zdradzę, że mi najbardziej przypadł do gustu numer szósty z tego albumu pt. ?Asleep In Snow?, który ma w sobie to prawdziwe doom/death?owe ?COŚ?, a pomysł z perkusyjnymi ozdobnikami jest arcyświetny! :)

ocena:  8/ 10

www.medebor.metal.pl


www.facebook.com/medebor.metal


www.myspace.com/medeborwebsite


www.legacy-records.de


autor: Diovis



<<<---powrót