| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MISERY INDEX

?Live In Munich?

Season Of Mist Records (CD 2013) 

Po dwunastu latach działalności, niezliczonej ilości koncertów (podobno było ich do tej pory już ponad tysiąc!), czterech pełnych albumach oraz wielu wydawnictwach w rodzaju epek i splitów MISERY INDEX doczekało się pierwszego koncertowego krążka. Czy rzeczywiście należało się to amerykańskiej ekipie, która z początku była w czymś w rodzaju miejsca, gdzie zakotwiczyli się byli muzycy DYING FETUS? Nie mam naprawdę pojęcia, bowiem z czasem w tej supergrupie zesłańców nastąpiły rozliczne zmiany składu i ostatecznie na trasie z CANNIBAL CORPSE, BEHEMOTH i LEGION OF THE DAMNED na początku 2012 roku z tego line-up?u pozostał już tylko wokalista i basista Jason Netherton. Drugą ważną postacią w obecnym wcieleniu MISERY INDEX jest perkusista Adam Jarvis (m.in. PIG DESTROYER), zaś pozostali to gitarzyści Mark Kloeppel i Darin Morris. Szczerze powiedziawszy, z pewną taką przyjemnością odsłuchiwałem poszczególne albumy Amerykanów, ale przede wszystkim ze względu na dobre rzemiosło, a nie wyjątkowość ich muzyki. Gdy pomyślę o zestawie koncertowym trasy ?Full Of Hate?, to jednak mimo wszystko ten band był w dużym cieniu Kanibali i naszej ekipy dowodzonej przez Nergala. Oczywiście robili co mogli, by na scenie było głośno, konkretnie i do bólu death metalowo, a pod nią rozszalało się małe tornado. Zachęcał do tego Jason Netherton, a muzycy zapodali to, co ich zdaniem najlepsze w ich twórczości, choć skupili się oczywiście na nowszych numerach z albumu ?Heirs To Thievery?, z którego pochodzą ?Sleeping Giants?, ?The Spectator?, ?The Illuminaught? czy ?You Lose?. Nieco starsze, powiedzmy, że klasyczne kawałki, to ?Traitors? czy ?The Great Depression?, natomiast znamienne jest, że nie ma swojego reprezentanta na przykład album ?Discordia? z 2006 roku. Można by rzec, że death metalowa formuła MISERY INDEX, by oddawać w swoich dźwiękach silne amerykańskie akcenty czerpiące tak z czysto ?śmiertelnego? rzeźbienia, jak i tego przybrudzonego nieco grind?em i agresywnym hardcore?m (nie tak dalece M.I. odeszło od pewnych rzeczy granych przez DYING FETUS) oraz europejskiego grzańska w stylu czerpiącym z NAPALM DEATH chociażby sprawdza się ?na żywo?, ale mi osobiście brakuje w tym wszystkim czegoś ciut bardziej świeżego. I tak jak pierwsze nagrania tego bandu nadrabiały niezwykłą energetycznością i techniczną wirtuozerią (Kevin Talley na bębnach był tego gwarantem), tak później to wszystko trochę się rozmyło i zmieniło się w tradycyjne potraktowanie tematu. Według mnie, MISERY INDEX podąża podobną ścieżką co np. wspominany już tutaj dwukrotnie DYING FETUS i to da się wyczuć również w koncertowych numerach, którym nie brakuje ognia, lecz w sumie tego typu kapel funkcjonuje na death?owej scenie naprawdę wiele i daleko nie szukać - Polska zawsze miała godnych reprezentantów. Niech więc ?Live In Munich? będzie prezentem dla maniaków tego bandu, ale weryfikacja pewnych poglądów nastąpi dopiero wtedy, gdy nagrają kolejny studyjny album. Na razie namiastką jest dołączony do tego krążka kawałek pt. ?Siberian?, który w pierwszej wersji umieszczony został na splicie z LOCK UP z 2011 roku.

ocena:  6/ 10

www.myspace.com/miseryindex


www.facebook.com/miseryindex


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót