| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE SOUTHERN SOCIETY

?Tales From a Southern Land?

własna produkcja zespołu (CD 2012) 

Jeśli mnie pamięć nie myli, to chyba pierwsza opisywana w naszym serwisie kapela z Serbii. I już na wstępie napiszę, że chciałbym, aby takie niespodzianki docierały do mnie częściej. THE SOUTHERN SOCIETY powstał z inicjatywy wokalisty i gitarzysty Tibora Szlobody oraz gitarzysty Endre Tolnai?a w 2008 roku i ewidentnie wywodzi się z węgierskiej mniejszości zamieszkującej Serbię, bowiem i pozostali muzycy, co dołączyli do składu nieco później, czyli basista Sandor Dorogi oraz bębniarz Marcell Roncsak mają nazwiska brzmiące hungarsko. W tym zestawieniu powstał debiutancki album ?Tales From a Southern Land?, który ucieszy tych, co lubią gitarowe granie ?na bogato? i daleko od sztampy wielu aktualnie wiodących kapel. A początek tego nie zapowiada? Intro pod tytułem ?Int(r)o Southern Land? opiera się na melodii starego hymnu Jugosławii (zwróćcie uwagę jak niewiele różnił się od polskiego) oraz fragmentach dialogów pochodzących z różnych filmów. A potem zaczyna się dziać! ?Secret Messiah? to taka mikstura METALLIKI, PANTERY, power metalu (wokale) i DOWN. Numer chwytliwy, nie pozbawiony bujającego groove?u i po raz pierwszy przekonujemy się jak dobrymi wioślarzami są Tibor i Endre. Ale dopiero kolejne kawałki - ?Go With the Flow? i ?Oh Brother Where Art Thou? - pokazują ich prawdziwe umiejętności. Ten pierwszy, po grooviastym wstępie, zamienia się w para-balladę (coś w rodzaju ?Cemetery Gates? PANTERY), a wyczucie gdzie wrzucić akustyka, gdzie flażolety, gdzie solówkę, a gdzie mocarne riffy sprawia, że tego utworu chce się słuchać i słuchać. Drugi z wymienionych dewastuje mięsistymi riffami, klekoczącym basem, a gitarowe wygibasy to szkoła nieodżałowanego Dimebaga Darrella (R.I.P.) z PANTERY. Serbscy gitarzyści odrobili lekcję na szóstkę, bo to, co robią to nie efekciarstwo, a świetny pokaz ich możliwości. ?Gloomy Sunday? jest rodzajem skrzyżowania MEGADETH z heavy-power metalowym hymnem i też jest bardzo dobrze. ?Zaleciało? mi tutaj nawet dzięki wokalno-gitarowemu motywowi tymi bardziej emocjonalnymi klasykami LED ZEPPELIN. Z pozostałych numerów warto zwrócić uwagę na zbudowany na świetnych, tradycyjnych riffach ?Sacred Carnage? (niepotrzebne są jednak są te zawodzenia wokalisty w końcówce), jeszcze jeden obfitujący w popisy wszystkich muzyków i chwilami niepokojący nastrojem ?Mean Machine?, w dużej mierze akustyczny, prawdziwie southern rockowy ?The Ballad of Martin?. Naprawdę ciekawa pozycja i przede wszystkim różniąca się od większości aktualnie wypuszczanych, a często bardzo mocno przereklamowanych rzeczy z tak zwanego mainstreamu.

ocena:  8/ 10

www.thesouthernsociety.com


www.myspace.com/thesouthernsociety


autor: Diovis



<<<---powrót