| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AL-NAMROOD

"Astfhl Al Tha'r"

Shaytan Productions (CD 2009) 

Nie minęło wiele miesięcy od debiutanckiego mini-albumu arabskiego AL-NAMROOD. W recenzji "Atba'a Al-Namrood" napomknąłem, że jeśli grupa popracuje trochę nad techniką gry na pewno będzie lepiej. I w sumie wykrakałem ;) Pierwszy pełny materiał tercetu z Arabii Saudyjskiej, pomimo pewnych drobnych niedostatków natury brzmieniowej, jest naprawdę niezłym rozwinięciem tamtych czterech utworów i przedstawia muzyków w lepszym świetle. Przede wszystkim mają pomysł na to, jak korzystając z typowych i w sumie dość prostych, black metalowych środków przekazać swoją wizję muzyki przesyconej orientalnym, majestatycznym i mrocznym klimatem i nie zamykać się na typowe umpa-umpa wielu hord z cyklu "surowo, chaotycznie i nic poza tym". AL-NAMROOD opiera się na kreowaniu odpowiedniego nastroju i specyficznej melodyki, korzysta z brzmień, harmonii i instrumentacji typowych dla swojego regionu świata, nawet rytmika jest odmienna od tej stosowanej przez europejskie czy amerykańskie kapele. Właśnie to odróżnia ten band od pierwszego lepszego black'owego tworu z Grecji, Norwegii, USA czy Polski, chociaż gdyby już na siłę znajdować pewne odnośniki, to Arabowie mogą uścisnąć sobie dłonie z Grekami, bo w tych momentach bardziej melancholijnych operują zbliżonymi środkami, jak ROTTING CHRIST czy NECROMANTIA na swoich pierwszych krążkach.

Już pierwszy utwór, "A'hd Al Jahiliyah", przenosi nas na tylko pozornie pustynne odludzie, które roi się od różnych mitycznych postaci, a dziwne opowieści snują się wśród piaszczystych bezkresów. Odpowiednio dawkowane klawisze silnie wspierają nieco rachityczne, choć dalekie od szablonów motywy wygrywane na gitarach, a wokal nie tylko skrzeczy (uwaga! teksty wyłącznie w języku arabskim!), ale od czasu do czasu przekonująco i demonicznie pomrukuje niczym pustynny dżin. Dalej jest równie ciekawie i chciałbym zwrócić uwagę między innymi na niezmiernie klimatyczne numery "Ebadt Al Bashar" i "Fe Al Diajee Td'hudh Nafs Rakhisa", rytmiczny i chwilami bardzo szybki "Fe Zafrat Al Mout" czy przejmująco mroczny "Ya'jooj Wa Ma'jool". Mocnym atutem tej płyty jest też ta wspomniana już bogata ornamentyka perkusyjna: od szybkich blastów, poprzez marszowe rytmy, aż po misternie wkomponowane popukiwania bębenków i innych przeszkadzajek. Możliwe, że gro tych partii powstało przy pomocy komputera, ale nawet jeśli tak, to nie jest to w jakiś znaczący sposób rażące. Arabscy muzycy powinni wciąż pracować nad tym, co jest ich mocną stroną i zweryfikuje to z pewnością kolejny, wydany wiosną 2010 roku album.

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/alnamrood


www.shaytanproductions.com


autor: Diovis



<<<---powrót