| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AOSOTH

?IV: An Arrow In Heart?

Agonia Records (CD 2013) 

Jakieś półtora roku po dusznym, niepokojącym i niezwykle mrocznym albumie z rzymską cyfrą III AOSOTH powraca kolejną produkcją, którą można określić mianem pójścia na całość. O ile już ?trójka? była przełomem dla tej francuskiej ekipy, tak zgodnie z moimi przewidywaniami, tym razem jest jeszcze bardziej nieziemsko i wyświechtane przez wielu określenie ?apokaliptyczny? ma tutaj jak najbardziej cielesne w sensie muzycznym i nie tylko przełożenie. Znany między innymi z ANTAEUS MkM pozwolił sobie na skomponowanie jeszcze bardziej rozbudowanych i jeszcze bardziej gęstych od dźwięków kompozycji, które przesuwają (co niektórym wyda się niemożliwe, ale tak jest!) granice ekstremalnego black metalu jeszcze dalej. Wystarczy posłuchać już otwierającego całość numeru tytułowego - to ponad 12 minut napędzającej się powoli, acz skutecznie berzerkowej szarży, nie ograniczającej się do nadludzkich prędkości, a która niszczy wszystko, co znajdzie się w jej zasięgu, a jednocześnie patroszy dogorywające bebechy tak zwanych ?wiernych? blasfemicznymi detalami. To, co na pierwszy rzut ucha wydaje się być kakofoniczną jazdą bez aranżacyjnych niuansów dla tych CO NIE WIEDZĄ O CO CHODZI, okazuje się być majstersztykiem zagęszczonej do bólu feerii riffów, akordów i wycofanej nieco w fazie miksów i masteringu sekcji rytmicznej z jak zawsze niedbałymi, ale niezwykle diabolicznymi wokalizami guru AOSOTH. W budowaniu takiego klimatu, który staje się z utworu na utwór coraz bardziej epicki i nierealny ten zespół stał się wręcz perfekcjonistyczny i jeśli ktoś uważa, że nie można wyjść już ponad twórczość DARKTHRONE z lat 90-ych i pozostać nadal ortodoksyjnie ekstremalnym w black metalu, niech przemyśli to raz jeszcze. Dowodzą tego tak ?One With the Prince With a Thousand Enemies?, ?Temple of Knowledge?, jak i totalny w przekazie ?Under Nails & Fingertips?, który urywa się gwałtownie i przechodzi w poprzedzony basowym pochodem i wokalnymi samplami, dwuczęściowy ?Broken Dialogue?. Tutaj dysputa nad duchowym i emocjonalnym pierwiastkiem black metalu, który przekazuje coś więcej ponad standardowe religijne dogmaty i staje się uniwersalnym językiem przekazującym indywidualistyczne podejście do spraw zdecydowanie osobistym ukazuje AOSOTH jako pośrednika takich myśli, a eksperymentalne potraktowanie dźwięków w duchu gdzieś z pogranicza post-black metalu i post-metalu umieszcza ten band bardzo wysoko na liście nowatorów takiej stylistyki. Dziewięć minut z ?Broken Dialogue? upływa nie wiadomo kiedy, ale pozostawia po sobie silny ślad w psychice, a następujący po tym finałowy, ponad 16-minutowy ?Ritual Marks of Penitence?, mimo mocnego powrotu do estetyki w głównej mierze radykalnie black metalowej, przekazuje wystarczająco wiele środków do kompletnego zrycia umysłu, ale przy tym oczyszcza go ze zbędnych stygmatów codzienności. AOSOTH osiągnęło w ten sposób pewne apogeum i wzniosło się do piekielnych wyżyn swoich możliwości. To co teraz? Wolta w stylu BLUT AUS NORD? Może jednak nie i piąty album przyniesie coś, co wyniesie ich jeszcze wyżej? Na razie odpływam przywalony ogromem niesamowitości tej konkretnej ?strzały w serce?, która trafiła w samo sedno zorganizowanych religii i motłoch, który podąża tą drogą i z dumą przyznaję się do bycia oportunistą. Mówiąc inaczej - ?IV: Arrow In Heart? to zakurwiście świetna i genialnie psychologiczna w swojej wymowie płyta. Najlepsza, jaka do tej pory powstała w całym ruchu BM w tym roku!

ocena:  9,5/ 10

aosoth.fr


www.myspace.com/aosoth616


www.facebook.com/aosoth


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót