| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ASOFY

?Percezione?

Avantgarde Music (CD 2013) 

Był czas, że włoskie Avantgarde Music miało faktycznie nosa do przygarniania właściwych swojej nietypowej drodze wydawniczej akty i za ich pośrednictwem można było poznać wiele interesujących pozycji. Potem, jak pewnie każdy w tej branży, mieli moment przestoju i pewnego takiego kryzysu nawet, choć od jakiegoś czasu uaktywnili się, starają się stanąć na nogi i ponownie dorzucić swój kamyk do świata odkrywców rzeczy nietuzinkowych. Mniej lub więcej świadomie konkurują z faktycznie odważną pod tym względem firmą z Włoch, czyli Code666, ale dzięki temu więcej niekomercyjnych rzeczy ma szansę pojawić się na rynku, choć ten również ze względu na podejście wydawców zmienił się in minus. Zapytam się więc głośno i poproszę chętnych Czytelników i Czytelniczki Mrocznej Strefy, by taki sygnał wysłali za pośrednictwem forów gdzieś dalej - dlaczego Avantgarde Music kompletnie nie zależy na polskich słuchaczach i dystrybucji ich wydawnictw w naszym kraju, skoro wydali ostatnimi czasy między innymi albumy ECHOES OF YUL i THAW? Wiem coś o tym z autopsji i dziwię się, że ta firma tak olewacko podchodzi do tych kwestii mając taki bagaż doświadczeń i historię, której częścią jest choćby wydawany przez nich swego czasu BEHEMOTH. Ale dość o tym i skupię się już teraz tylko i wyłącznie na dwuosobowym bandzie ASOFY, który jest jakoby zderzeniem dwóch odmiennych osobowości instrumentalisty Tryfara i wokalisty Empio. Pierwszy działa pod tym szyldem od 2000 roku, drugi dołączył do niego 9 lat później i ?Percezione? jest ich wspólnym ?pierworodnym?. Album jest reklamowany jako wolna, mroczna i black metalowo brzmiąca pozycja z włoskimi tekstami, ja jednak przez ten nieco ponad kwadrans miałem wrażenie, że obcuję z wodnistą materią spod znaku pseudo-post rocka z plumkającymi gitarami i wymuszoną sytuacją rytmiką rodem z wielu niemieckich produkcji operujących wokół tak zwanego ?awangardowego black metalu?. Tak właśnie brzmi ponad 11-minutowa ?Luminosita?, która otwiera krążek i niewiele zmienia się wraz z następującym ?Saturazione?, bo chociaż pojawia się tu iście blackowy, surowo brzmiący fragment, to nadal akcenty na poły akustyczne, ograniczone do - mam takie wrażenie - często dość przypadkowych akordów dominują w twórczości ASOFY. Ten ?domowy? sound odstręcza chwilami na tyle, że ma się ochotę wyłączyć odtwarzacz i przerzucić na coś odmiennego, bo znając już wiele włoskich formacji tworzących takie ni to melancholijne, ni to poetyckie granie w przeszłości można domyślać się co będzie dalej. I tak niestety jest do samego końca, bowiem ?Percezione? wnika do uszu korzystając wyłącznie z minimalistycznych konstrukcji łączących niekończące się rzeźbienie na gitarze bez przesteru i z użyciem tegoż, anemiczne perkusyjne tło i wokal, który nie ma siły przebicia, bo albo jest gadulstwem kojarzącym się z klepaniem bab przy skrzyżowaniu ulic, albo mizernym skrzeczeniem niedojrzałego koguta w kurniku. Sorry, nie przemawia to do mnie i lepszym wyborem włoskiej firmy było wydanie płyt wspomnianych polskich zespołów niż skłonność do patriotyzmu w postaci wsparcia tak słabego i nie gotowego jeszcze do wyjścia w świat bandu jak ASOFY.

ocena:  3/ 10

www.diramazioni.it/asofy


www.myspace.com/thetrueasofy


asofy.bandcamp.com


www.avantgardemusic.com


autor:  Diovis



<<<---powrót