| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BLACKMORE'S NIGHT

?A Knight In York?

UDR Music & Mystic Production (DVD + CD 2012) 

O tym, że Ritchie Blackmore to jedna z najważniejszych postaci rockowej sceny (a jak się okazuje - nie tylko) nie muszę nikogo przekonywać. Jego wkład w dokonania DEEP PURPLE w latach 70-ych jest niezaprzeczalny, a stworzenie RAINBOW w połowie lat 70-ych, po opuszczeniu pokładu swojego pierwszego zespołu, było o tyle ryzykownym posunięciem, co również sprawą ważną dla samego gitarzysty, który nie chciał osiadać na laurach i próbował innych kierunków na swojej muzycznej drodze. Ostatnie kilkanaście lat to już jednak trzeci istotny etap w karierze Mr Blackmore?a, bowiem wraz ze swoją żoną Candice Night powołał do życia BLACKMORE?S NIGHT - zespół łączący w swojej twórczości elementy rocka, folku, muzyki średniowiecznej, muzyki renesansowej i - nie obawiajmy się tego słowa - popu. Ten piosenkowy wymiar jest oczywiście umowny, ponieważ równie dobrze można by zakwalifikować Loreenę McKennitt do sceny popowej, podczas gdy jej utworów nie usłyszymy w komercyjnych mediach. Wracając już jednak do koncertowego DVD Ritchiego, Candice i reszty minstreli, bo takie określenie pasuje do tej ekipy wprost idealnie, to ?A Night In York?, zgodnie z tytułem, jest zapisem koncertu w zabytkowym i historycznym mieście York w Anglii, który miał miejsce w Grand Opera House 30 września 2011 roku. Jako że scena została umieszczona w dość eleganckim budynku opery, to żeby było bardziej swojsko, rozłożono bele słomy, postawiono plastikowe kamienie, a muzycy poubierali się niczym przywołani na wstępie średniowieczni minstrele. Nawet maestro Blackmore wdział szaty mediewalnego grajka, choć to pikuś przy zakapturzonym mnichu grającym na basie. Koncert rozpoczęli brzmiącą niczym tradycyjna staroangielska pieśń ?Locked Within the Crystal Ball?, a wejście na scenę pięknej jak zawsze Candice Night nagrodzono burzą oklasków. W balladowym ?Gilded Cage? Ritchie przygrywał na instrumencie przypominającym lutnię, dyskretnie wtapiali swoje dźwięki basista Earl Grey of Chimay, pianista Bard David of Larchmont, perkusista Squire Malcolm of Lumley, akompaniująca od czasu do czasu wokalnie Candice skrzypaczka Gypsy Rose i obsługujący klarnet, dudy oraz inne instrumenty dęte i tym podobne Minstrel Albert, a Blackmore?owa muza i frontmanka całej zgrai sięgała od czasu do czasu po piszczałkę akompaniując reszcie orkiestry. W rozpoczynającym się z lekka orientalnie i psychodelicznie ?The Circle? Blackmore sięgnął po gitarę elektryczną i przywołał ducha starych Purpli, a potem pozostawiono na parę minut klawiszowca, który zaczął grać motyw z muzyki poważnej, po czym dołączyli do niego pozostali muzycy (za wyjątkiem Candice i Ritchie?go) i zabrzmiał fragment ?Carmina Burana? Carla Orffa. Po folkowo - średniowiecznym ?Journeyman? Mrs Night zaprezentowała wszystkich muzyków, a po spokojnym ?World of Stone? pokazała swoje dziecię, przy czym szczęśliwi rodzice wyraźnie się wyluzowali i dalej potoczyły się prawie jednym cięgiem kolejne hity z całej dyskografii zespołu: zagrany z początku tylko w duecie przez małżonków ?The Peasant?s Promise?, zabarwiony romskimi klimatami ?Toast To Tommorow? z przebranym za Lady Gagę pianistą, który nawet zaintonował jeden z jej przebojów, co rozbawiło publikę. Przebojowy ?Fires At Midnight? został ozdobiony długimi gitarowymi improwizacjami Ritchie?go Blackmore?a, dużo instrumentalnego grania pojawiło się też w rozbudowanym ?Darkness? / ?Dance of the Darkness?, poprzedzonym świetnym, balladowym kawałkiem ?Barbara Allen?. A na bisy BLACKMORE?S NIGHT zagrało spokojne ?Dandelion Wine?, żwawe, wręcz skoczne ?All the Fun of the Fayre? i balladowe, brzmiące prawie jak kolęda ?First of May? (okazuje się, że kiedyś wykonywało ten utwór BEE GEES!), po czym cała muzyczna ekipa pokłoniła się kilkukrotnie i zeszła ze sceny już na dobre. I to właściwie wszystko, bo z dodatków na DVD mamy jedynie krótki film pokazujący urokliwą starówkę Yorku. Trochę szkoda, że nie dorzucono żadnych wywiadów i ciekawostek, ale cóż, to już trzecie DVD tego zespołu (dostępne też w wersji DVD + audio CD, samego CD oraz w cyfrowej) i zawsze można sięgnąć po nie, jeśli chcemy dopełnić sobie obraz tego jedynego w swoim rodzaju przedsięwzięcia, które pokazuje jak zgrabnie można połączyć ze sobą kilka różnych stylistyk muzycznych.

ocena:  8/ 10

www.blackmoresnight.com


www.udr-music.com


autor: Diovis



<<<---powrót