| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CLAMFIGHT

?I Versus the Glacier?

The Maple Forum (CD 2013) 

W ponad trzystumilionowym państwie zazębiają się ze sobą przeróżne wpływy kulturowe, ekonomiczne i geograficzne, a wszystko to sprawia, że USA to rodzaj ?niekończącej się historii?, której na dobrą sprawę zbędne są plotkarski świat czy drobiazgowe analizowanie takich czy innych zachowań. W Stanach spektakularnych zdarzeń, jak i tych o zgoła mniejszym formacie nie brakuje i to one mogą zapewniać szpalty wielu gazet czy wirtualnych magazynów, bo zawsze znajdzie się coś do opisania. Nie inaczej jest z muzyką, bo setki tysięcy powstających w ciągu każdych dwunastu miesięcy utworów z różnych półek i mnogość wykonawców zapewniają dziennikarzom muzycznym robotę każdego właściwie dnia. Kiedy za sprawą promocyjnej agencji Earsplit włączono Mrocznej Strefie źródło, do którego mamy dostęp, to prawie każdego dnia otrzymujemy materiały do recenzji i dzięki temu zaczynam rozeznawać się w tym, co może dotrzeć do potencjalnego klienta w każdym tygodniu i miesiącu, jak chodzi o podskórne muzyczne życie. Rzeczy są różne jakościowo, nie przeczę, bo obok materiałów cholernie wartościowych dostajemy mnóstwo jałowych i wtórnych, ale posłuchać warto, a po odcedzeniu każdy może wybrać coś dla siebie. CLAMFIGHT, na przykład, może się spodobać wszystkim tym, co do swojej kolekcji szukają kolejnej pozycji, która mogłaby dołączyć do zestawu z cyklu ?rzeczy z Relapse plus NEUROSIS plus EYEHATEGOD plus BLACK SABBATH?. W takich sludge?owo - neurotyczno - ciężkich klimatach poruszają się na swoim drugim albumie trzej Amerykanie, którzy nie wstydzą się także swojej fascynacji MOTORHEAD czy PANTERĄ, choć do nich kierują już tylko odnośniki w wybranych fragmentach ?I Versus the Glacier?. Nie jest to jednak album wybitny i dobijający się do wrót prowadzących do wybrańców, na których za czas jakiś będzie się powoływać kolejne pokolenie muzyków. Takich zespołów pojawia się ostatnimi czasy zwyczajnie zbyt wiele i z żalem stwierdzam, że lokalne kolesiostwo czasem bierze górę nad wyłapywaniem tych bardziej wartościowych tworów z danych okolic. W tym wypadku mowa o New Jersey, a CLAMFIGHT, choć fajnie łapie taki ?ziołowo - bujający? klimat z okolic stoner, sludge i doom metalu, to nie sprawi, że będę wracał do tej płyty w przyszłości. Do tego jeszcze ozdobili płytę kretyńską moim zdaniem, kreskówkową okładką, która jest z cyklu ?ni przypiął, ni przyłatał?.

ocena:  4/ 10

clamfight.bandcamp.com


www.facebook.com/pages/Clamfight/248201303669


mapleforum.bigcartel.com


autor: Diovis



<<<---powrót