| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

COUGH / WINDHAND

?Reflection of the Negative?

Relapse Records (Split-CD 2013) 

Formacje COUGH i WINDHAND łączy osoba Parkera Chandlera, który w pierwszej z nich jest wokalistą i dzierży w dłoni bas, a w drugiej - i to od niedawna - jest również muzykiem obsługującym czterostrunowy instrument. Przejawem współpracy obu tych bandów jest split-CD ?Reflection of the Negative?, który zawiera trzy numery, w tym jeden COUGH i dwa WINDHAND, a wszystko to zamyka się w trzydziestu sześciu minutach i czterdziestu dwóch sekundach. A co oferują te amerykańskie kapele? COUGH dostarczył na tego splita osiemnastoipółminutowego kolosa ?Athame?. Na poły grobowe brzmienie skrywa arcypotężne gitarowe riffy, linię przesterowanego basu, z mozołem bijącą perkusję oraz dopełniające całości staroświeckie brzmienie organów. A także wrzaskliwy wokal wspomnianego już Parkera. Doom metal w takiej postaci - pojawiał się już i to z nieco lepszym skutkiem - na albumach WINTER, RIGOR SARDONICOUS czy ENCOFFINATION, choć nawiązujący do nich COUGH przynajmniej w początkowej fazie umie przykuć uwagę swoistą transowością dźwięków, ale już do samego soundu zastrzeżenia można mieć od pierwszych tonów. Niby da się odczytać to, co demonstrują ci muzycy, ale tu najzwyczajniej w świecie dźwięk ?pływa? jak na jakiejś dziesiątej kopii kasetowej demówki, a brud, jaki chcieli uzyskać Amerykanie jest - delikatnie mówiąc - przesadzony. W ten sposób, kombinacje z gitarowymi efektami i przesterami w drugiej części ?Athame?, są już jedynie czymś, co męczy ucho, a nie psychodelicznym dodatkiem. Dobry pomysł z pierwszych minut został zmarnotrawiony i nie poprawia tego ani trochę powrót do motywu zasadniczego w końcówce i równie ?pływające? gitarowe solo. WINDHAND jest - można tak powiedzieć - prawie że rodzonym bratem COUGH, a to za sprawą podobnie kiepskiego brzmienia, jak i sposobu, w jaki interpretują skażony latami 70-ymi i 80-ymi doom metal z czysto sludge?owym nastawieniem. Pierwszy z numerów, ?Amaranth?, brzmi jak jakiś nieudany i odrzucony grunge?owy kawałek ALICE IN CHAINS z doom metalową melodyką i ciężarem. Z jednej strony na chwilę przyciąga, a z drugiej zwyczajnie odrzuca. Bliźniaczy ?Shepherd?s Crook? ma ciut ciekawszą linię melodyczną wokali i jest w nim coś silnie czerpiącego z bogatej skrzyni rockowego dziedzictwa lat 80-ych, ale gdzież WINDHAND do mistrzów, do których jest porównywany przez wydawcę, a nawet do ich nieco bardziej doświadczonych kolegów z MINSK czy RWAKE? Jak na razie obie formacje z łączonego wydawnictwa ?Reflection of the Negative? zasilają tylko dość obszerne trzecioligowe szranki.

ocena:  (COUGH) 3/10 , (WINDHAND) 4/ 10

www.myspace.com/cough666


www.facebook.com/cough666


www.myspace.com/windhand


www.facebook.com/WindhandVA


windhandva.bandcamp.com


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót