| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DOOMSDAY

?Doomsday?

Disorder Recordings (MCD 2012) 

Scena w amerykańskim Chicago miała zawsze swój specyficzny urok. Nigdy nie zrobiła rewolty, jak ta z Florydy, Bay Area czy regionu New York/New Jersey, ale parę niezłych kapel wypuściła na świat. Polski wkład także odnotowano, a przykładem tego były lub są choćby FOREST OF IMPALED czy AGAINST THE PLAGUES, ale to raczej temat na moje wypociny w innym miejscu i innym czasie, bowiem DOOMSDAY, choć powiązany jedną osobą z ?Lasem Nabitych Na Pal?, to został jednak powołany przez nieco inną ekipę. Grupę założyli gitarzysta Jeff Wilson (WOLVHAMMER, CHROME WAVES, ex-NACHTMYSTIUM), gitarzysta i wokalista Jon Necromancer (BONES, ex-USURPER, ex-NACHTMYSTIUM) oraz bębniarz Zack Simmons (GOATWHORE, ex-NACHTMYSTIUM), do których wkrótce dołączyli wokalista Zion Meagher (ANTI-HUMAN THESIS, ex-FOREST OF IMPALED, ex-NACHTMYSTIUM) i basista Bob Fouts (THE GATES OF SLUMBER, CHROME WAVES, APOSTLE OF SOLITUDE). Nazw padło tu co niemiara i nie dziwi, że echa twórczości owych bandów są słyszalne na debiucie tego nowego projektu, chociaż mimo wszystko ci wszyscy panowie skierowali się na tym mini-albumie nieco bardziej w stronę Europy, bowiem echa oldskulowego death metalu nasączonego silnie crustowo-grindową rytmiką i black/death?ową estetyką są tutaj wszechobecne i jeśli doszukiwać się tutaj typowo amerykańskich wpływów, to raczej przytoczyłbym w tym miejscu pewne pierwotne elementy znane z albumów INCANTATION czy IMMOLATION, zaś reszta już może się kojarzyć ze skandynawsko-brytyjską szkołą gęstej, ?śmiertelnej? jazdy, a typowy dla wielu powstających ostatnio produkcji sludge?owy brud jest tu li tylko dodatkiem. Do zestawu pięciu własnych utworów dorzucili jeszcze niewiele odbiegającą od oryginału wersję ?I Kill Everything I Fuck? kontrowersyjnego G.G.Allina. Jeśli ktoś jednak mimo wszystko doszuka się tutaj wpływów wczesnego NACHTMYSTIUM czy nieodżałowanego USURPER, to też się wiele nie pomyli, bo w końcu ci muzycy pogrywali w tych kapelach. Główny nacisk jest jednak położony na brzmieniach, które w końcu i w tych zespołach były słyszalne, a więc kółko w pewnym sensie się zamyka, ale działa to tylko i wyłącznie na korzyść DOOMSDAY. Ciekaw jednak jestem czy inicjatywa ta przetrwa dłużej, bo wiele podobnych kończyło dość szybko, po czym muzycy pojawiali się w innych konstelacjach.

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/doomsdaychicago


doomsday.bigcartel.com


www.facebook.com/disorderrecordings


disorder.bigcartel.com


autor: Diovis



<<<---powrót