| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DRUNK DAD

?Morbid Reality?

Eolian Empire Records (LP 2013) 

Winylowe wydawnictwo DRUNK DAD, które nie doczekało się do tej pory formatu CD, a jedynie, jakby dodatkowo - cyfrowego, to przykład, że ktoś kupuje analogi i pewne stylistyki mają szansę przetrwania w zalewającej zewsząd tandecie. Nie jestem do końca przekonany do wszystkich tych formacji ze Stanów, które próbują wszczepiać fanowi metalu czy ogólnie muzycznej ekstremy miłość do brudnego brzmienia z pogranicza sludge, crust, punka, HC i metalu, ale należy oddać ?Pijanemu Tatkowi? z Portland, że wyrywa sobie tytułowe ?wnętrzności? z pierwszego numeru na płycie, by pokazać, że idealny obraz USA z mediów jest daleki od stanu faktycznego. Tak jak w przypadku opisywanego przeze mnie w innym miejscu albumu REPROACHER, tak i ci kolesie przekazują reszcie świata zatopiony w rynsztoku świat, w którym żyją. W ponad ośmiominutowym ?Guts?, który trwa dłużej niż pozostałe trzy numery z tego winylowego wydawnictwa ukazują oblicze brzydkiej Ameryki, która opływa w dobrobycie wyłącznie w postaci willi w Beverly Hills, a tak naprawdę ludzie ledwie wiążą koniec z końcem, nie mają szans na wybicie się w wielomilionowych molochach, gdzie wszystkim rządzą korupcja, mafie, bezprawie i tłamszony przez korporacje oraz zakorzenioną przez dziesiątki lat dwulicową mentalność indywidualizm, co można przełożyć też już w stopniu co najmniej znaczącym na kraj, w jakim żyjemy. Bunt, cierpienie, bezsilność i rozczarowanie aż biją z ?Guts?, bo to numer kluczowy i chociaż posługuje się językiem raczej post-MELVIN?owskim, post-SONIC YOUTH?owskim czy ewentualnie stonerowo - KYUSS?owym niż metalowym, to powinien dotrzeć też do fanów cięższego grania. Raz, że sludge rozpowszechnił się i wżenił w granie spod naszego ulubionego stylu, a dwa, że wychodzi to naturalnie i niewymuszenie w wykonaniu DRUNK DAD, a odpowiednio rozłożona dramaturgia też robi swoje. Kolejne trzy numery już nie są tak przekonujące i pochodzą z tak różnych bajek, że nie można im dać oceny wyróżniającej (?Seizure? brzmi jak AUTOPSY w wersji HC/crust, ?Ritual? to eksperymentalno - dronowo - post-rockowy dziwoląg, a ?Scum Fee? jest mieszanką sludgecore?a, hardcore?a death metalu i alternatywnego rocka), ale ze względu na ten jeden fragment można zacząć się interesować zespołem z Portland, bo mam wrażenie, że przed nimi jeszcze wiele do odkrycia, a dla fanów całkiem sporo wrażeń.

ocena:  7/ 10

eolianempire.bigcartel.com


eolianempire.com


www.facebook.com/eolianempire


twitter.com/eolianempire


autor: Diovis



<<<---powrót