| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GEHENNA

?Negotium Perambulans In Tenebris?

A389 Records & Magic Bullet Records (CD 2000 - 2013) 

Niech nie zmyli nikogo nazwa opisywanego zespołu, bowiem nie chodzi w tym przypadku o norweski band GEHENNA, a o twór zupełnie odmienny muzycznie, jak i na upartego rzecz biorąc - ideologicznie również. Wczytując się w opis tego amerykańskiego bandu, który działa z niewielkimi przerwami od 1993 roku można wyłapać określenia, że mieszają elementy death, black, thrash metalu i hard-core?a z mocnym akcentem skierowanym na punk rockową zadziorność, ale zasadniczo mamy tu do czynienia nie z aż tak wielkim wymieszaniem stylistyk, a z bezobcesową i skomasowaną w krótkich formach napierdzielanką powstałego na przecięciu prymitywistycznego metalu i bezkompromisowego HC/punka. W obrębie około 18 minut następuje niewiele zmian w ramach szybkości i przekazu, a biorąc pod uwagę, że tak mniej więcej przedstawiały się dokonania zespołu w latach 90-ych, a ?Negotium Perambulans In Tenebris? był pierwszą szerszą prezentacją GEHENNY w amerykańskim undergroundzie, to wiadomo, że cudów nie należy oczekiwać. Reedycja ma pewnie głównie na celu wprowadzenie zespołu w nowy, nadzwyczaj aktywny okres działalności bandu, który nie ma nic do stracenia i przypuszczalnie, w dużej mierze oddaje także obecną kondycję muzyków. Wówczas, czyli w 2000 roku, wokalista Mike Cheese, gitarzysta DC Grave oraz obsługujący gitarę oraz bas Mickey Featherstone skupieni byli na szerzeniu zarazy za pomocą naprawdę prostych środków, które faktycznie momentami mogą kojarzyć się z pierwszą i drugą falą black metalu, ale generalnie operują metodami punkowo - hardcore?owo - thrashcore?owo - grindowymi. Inaczej się nie da tego opisać, bo elementy znane z twórczości DARKTHRONE, HELLHAMMER, S.O.D., NAPALM DEATH, BLASPHEMY, DISCHARGE, G.B.H., AGATHOCLES, AGNOSTIC FRONT czy wielu im podobnych mieszają się tutaj w odpowiednich proporcjach i nie można tu pisać ani o wysokiej technice wykonania, ani jakichkolwiek smaczkach, a o konkretnej jatce, którą jednak opatrzono całkiem czytelnym brzmieniem i silną dawką wylewającej się wręcz z głośników adrenaliny. I tak należy traktować ten stuff, bo tu nikt nie ma zamiaru głaskać po główce słuchacza i mówić mu, że życie jest piękne, nawet jeśli to miejsce to Stany Zjednoczone Ameryki. Ale też nie można zakwalifikować tej pozycji do rzeczy wyjątkowych i pozostawiających trwały ślad w pamięci.

ocena:  7/ 10

gehenna.bandcamp.com


www.facebook.com/pages/The-Infamous-GEHENNA/98952171508


www.a389records.com


www.facebook.com/a389recordings


autor: Diovis



<<<---powrót