| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BLOOD I BLEED / MASSGRAV

"Split-CD"

Selfmadegod Records (Split-CD 2010) 

Jeśli komuś tęskno za totalnie szybkim grind'owo - thrash'owym wypierdem, to proszę bardzo! Oto split dwóch kapel, które nie biorą jeńców i zamykają swoje wypowiedzi w niespełna jednominutowych formach.

BLOOD I BLEED mogą skojarzyć ci, którzy już od dawna śledzą propozycje wydawnicze Selfmadegod Records. Holendrzy już od jakiegoś czasu katują narządy słuchu wybrańców swoją wersją ultra-szybkiego, bliskiego chaosu grania spod znaku grind-core'a. Tu nie liczą się melodie, popisy solowe czy technika, a w zamian za to dostajemy po prostu niszczycielską dawkę dwunastu (w istocie jedenastu, bo dwa numery, czyli "Pandemonium" i "Enigma" są ze sobą połączone) krótkich cięć, w których jedynym ozdobnikiem są przestery i z rzadka jakieś zwolnienie (jak np. w "Slowmotion Apocalypse" i "Pandemonium" / "Enigma"). Na dobrą sprawę trudno odróżnić od siebie poszczególne kawałki, bo wokal wrzeszczy jak opętany na tle brzęczących, choć dobrze brzmiących gitar, perkusja nawala tak szybko, jak się da i tylko wysuwające się co jakiś czas partie grzmiącego basu dają znać, że i ten instrument wchodzi w skład tego opętanego kwartetu. Aż dziwne, że w tych niecałych 10 minutach pomieszczono aż tyle słów, o czym można się przekonać przeglądając książeczkę dołączoną do tego wydawnictwa.

MASSGRAV to trzech szalonych Szwedów zamiłowanych w mega-szybkim punk/thrash'u z rock 'n rollowym zacięciem. Wokaliści wrzeszczą po szwedzku, od czasu do czasu wspomagają ich sample w tym samym języku, wyciągnięte nie wiadomo skąd, a w "Mera Bruk i Bljan Boys" wyskakuje jak ten przysłowiowy diabeł z pudełka fragment jakiejś tradycyjnej pieśni z ich rodzinnego kraju. Gitary zacinają po punkowsku, czasem ocierając się o crust czy zawadiackiego rocka w ultra-przyśpieszonym tempie, w "Barry Manilow" jest nawet krótka solówka, bębniarz niemalże wypada zza swojego zestawu (bidak wkrótce po nagraniach doznał poważnej kontuzji i musiał zrezygnować z grania...), a bas nie wiem czy w ogóle jest, ale prawdopodobnie tak. MASSGRAV nieco odróżnia się od BLOOD I BLEED, ale dogania ich emitowaną energią, chamską szybkością i bezpośredniością. Nie tłukłem czachą o glebę przy żadnych z obu zespołów podczas tej 20-minutowej masakry, jednak już oczami wyobraźni widzę, że kilka będzie.

ocena:   (Blood I Bleed) 6/10 / (Massgrav) 6 / 10

www.myspace.com/bloodibleed666


www.fast-furious.nl/bloodibleed.htm


www.massgrav.com


www.myspace.com/massgrav


www.selfmadegod.com


autor: Diovis



<<<---powrót