| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

OGOTAY

?Eve of the Last Day?

Let It Bleed Records (CD 2012) 

Nic na to nie poradzę, że OGOTAY kojarzy mi się głównie z jedną personą, która współtworzy ten band. Twórczość ŚVierszcza pod szyldem YATTERING była iście niezwykła, bo raz, że zebrała się tam świetna kompania muzyków, a dwa, że razem wytworzyli kawał rzeczywiście świetnego deciora, a i koncertowo się sprawdzali. Można tylko ubolewać, że ich historia zakończyła się zbyt szybko? I chociaż przynajmniej basista i wokalista tego zespołu pozostał aktywny, to przyznam szczerze, że jego dokonania z SAINC nie do końca do mnie docierały. Może więc OGOTAY poprawi moje spojrzenie, że na ?życie po życiu? pochodzącego z Pruszcza Gdańskiego muzyka, który był swego czasu częstym gościem w moim rodzinnym Grudziądzu i zaraził mnie całkiem nieźle swoimi pasjami, a mam nadzieję, że działało to też w drugą stronę?? Trochę latek minęło od tamtych czasów, a na jego nowy zespół, w którego składzie są ponadto gitarzyści Artur ?Gufi? Piotrowski z MESS AGE i Andrzej ?Pieczar? Peszel z FULCRUM oraz były bębniarz PANDEMONIUM Szymon ?Simon? Andryszczak, też w sumie natrafiłem z opóźnieniem, bo w chwili gdy piszę te słowa mija już prawie 15 miesięcy od chwili pojawienia się debiutanckiego CD na rynku. Mamy więc do czynienia z czymś w rodzaju nowego początku i nikt tu nie będzie patrzył w przeszłość, choć chyba dzięki takim czy innym zasługom owych muzyków udało im się już wkręcić na parę imprez, a ostatnio nawet supportowali TESTAMENT i NAPALM DEATH w warszawskiej Progresji. Ale przed nami już tylko i wyłącznie zawartość ?Eve of the Last Day?, który już wizualnie, samą okładką może budzić skojarzenia z YATTERING. Również teksty są autorstwa Marcina Świerczyńskiego, a więc można się spodziewać sporej dozy ambitniejszego science-fiction, swoistego cyberpunka i tematów niekoniecznie łatwych w odbiorze i podporządkowanych ?politycznej poprawności?. Teksty to jednak tylko część kreacji OGOTAY, bo wielu Czytelników i Czytelniczki pewnie interesuje, czy zestaw doświadczonych muzyków postarał się o interesującą muzę i tu odpowiedź może być złożona. Z jednej strony czuć, że death metal ŚVierszcz, Gufi, Pieczar i Simon mają opanowany prawie do perfekcji i świadczy o tym swoboda, z jaką ?rzeźbią? konkretne dźwięki na tym albumie. Parę myków już w otwierającym ?A Holy Nothingness?? czy następnym ?Naked Lunch? może zrobić wrażenie, jest przy tym odpowiednio brutalistyczne nastawienie, wyraziste linie gitar i przepisowe wokale, ale nie bardzo pasują do tego partie bębnów, które cykają z niezwykłą precyzją i wyczuciem, ale często wkrada się w to sound raczej typowy dla PANDEMONIUM, a nie dla inspirującej się wszelkimi amerykańskimi, ?śmiertelnymi? rzeczami (od IMMOLATION aż po SIX FEET UNDER) muzyki. To oczywiście nie do końca zarzut, bo Simon jest wytrawnym graczem i wie jak posługiwać się pałeczkami i triggerami przy centralkach, jednak jego partie są często zbyt wyraziście potraktowane przez miks niegodny tak obytych z death metalem ludzi. Ogólnie jednak to bardzo, ale to bardzo solidny album, przywołujący mimo wszystko te najlepsze pozycje z krajowej sceny DM, którymi ostatnio fani nie są za bardzo rozpieszczani. Tym bardziej, że wiele patentów pojawiających się na ?Eve of the Last Day? rzeczywiście wymaga sporych umiejętności, a samo zróżnicowanie albumu, które w wydawać by się mogło oklepanej już stylistyce może zaskakiwać niejednego maniaka. Ciężkie, walcowate i ozdobione na początku futurystycznymi klimatami ?End of the Road?, a gdzieś obok niemiłosiernie napierające ?Earth?, prawie black/death metalowe ?Bloodthirsty Madness? i wieńczące całość ?War Machinery? z niespodziewanym klawiszowym solo zrobią wrażenie na każdym koneserze ?śmierć metalu? i tylko czekać na kolejny atak OGOTAY?a, bo z tego, co mi wiadomo, już takowy szykują?

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/ogotay666


www.myspace.com/ogotay666


www.letitbleed.eu


autor: Diovis



<<<---powrót