| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

OV PLAGUES

?Ashed?

Seven Gates Of Hell Records (MCD 2013) 

Mam cholernie smutne wrażenie, że nasza metalowa scena z każdym rokiem się kurczy. Obserwuję to po nikłej aktywności wielu wiodących jeszcze niedawno kapel, a nowe twarze, jeśli się pojawiają, to proza życia szybko przestawia tych muzyków na boczne tory. Prawdą jest, że rynek fonograficzny kuleje, nie każdy ma czas na wyszukiwanie godzinami na YouTube czy Facebooku nowych, nieznanych kapele, a brak perspektyw na zarabianie choćby na koncertach skłania wiele zespołów do odejścia w niebyt bez większego szumu medialnego. Trochę w tym winy z naszej strony - może niekoniecznie serwisu Mroczna Strefa, bo chętnie opisujemy wszystko, co się nam przesyła - ponieważ jak widzę, pęd codzienności dotyka także piszących o muzyce i aktualizacje są coraz rzadsze, a wiele niezłych portali praktycznie zastygło w bezruchu. Dzieje się coś niedobrego po prostu? A co to ma wspólnego z debiutanckim mini-albumem OV PLAGUES? Tylko tyle i aż tyle, że w miejsce wielu kapel, które miały już zapewnione miejsce na metalowym panteonie wchodzą młodsze, ale niektóre jeszcze nie mają wiele do powiedzenia. Takim przykładem jest właśnie rzeczone OV PLAGUES, które w jakimś tam stopniu zapełnia niszę czystego, agresywnego black metalu, ale poza tym, że próbuje upodabniać się np. do BESATT, to nie ma w sobie jeszcze takiej mocy przekonującej o tym, że w niedługim czasie będą ich następcami. Ja sam osobiście wydałem jakiś czas temu pod szyldem DarkZone Productions materiał tarnowskiego INGLORIOUS i przełożyło się to na takie sobie zainteresowanie, więc widzę, że ongiś silna ekipa tych, którzy wspierali BM w naszym kraju (jak sobie przypomnę, ilu maniaków tej muzy było w Grudziądzu, to pewnie tylu teraz jest w jednym całym województwie?) odeszła nie wiadomo gdzie. A to do nich głównie jest kierowany taki materiał, jak ?Ashes?, bo siecze bezlitośnie, pędzi na złamanie karku i nie zapomina o języku polskim (?Legiony Zagłady? są tego przykładem). Można im wybaczyć (ależ stwierdzenie w przypadku takiego bandu!) pewne niedociągnięcia brzmieniowe, nieczystości w partiach instrumentów, bo tu nie ma miejsca na przesadne cyzelowanie brzmienia, a wszystko ma ?zamieniać się w proch?? Ciekawe na jak długo pary wystarczy tym muzykom i chociaż debiutem nie wgniatają w ziemię, to mają przez sobą spore pole manewru, bo jak by nie patrzeć, konkurencja jest raczej nikła. A najciekawsze w tym wszystkim i najbardziej paradoksalne jest to, że OV PLAGUES to zespół stacjonujący w amerykańskim Chicago, a na jego czele stoi Polak z pochodzenia - Abygrel z AD INFINITUM ;)

ocena:  6/ 10

www.ovplagues.com


www.myspace.com/ovplagues


www.facebook.com/ovplagues


www.reverbnation.com/ovplagues


www.hellshop.eu


autor: Diovis



<<<---powrót