| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SAXON

?Sacrifice?

UDR Music (2 CD 2013) 

SAXON jest bez dwóch zdań klasykiem heavy metalu. Był, jest i jeszcze pewnie jakiś czas będzie. Niezniszczalni, nie poddający się modom (za wyjątkiem krótkiego okresu pod koniec lat 80-ych, kiedy - tak jak wielu innych - zamerykanizowali swoje brzmienie) Brytole przez lata trzymają wysoki poziom, a wokalistę Biffa Byforda można podziwiać za to, że pomimo dość zaawansowanego wieku wciąż ma ten sam mocny głos i jeszcze jako tako wygląda ;) Ze starego składu zostali poza nim gitarzysta Paul Quinn (od 35 lat w zespole!) i perkusista Nigel Glockler (też 30 lat z hakiem!), a nowym albumem pokazują, że nie mają zamiaru oddawać pola młodzieży i wciąż trzymają wysoko sztandar New Wave Of British Heavy Metal, choć już od dawna ten termin jest tylko pewnym symbolem czegoś, co miało miejsce trzy dekady temu. Ale ?Sacrifice?, mimo pozorów, nie jest albumem archaicznym, a raczej czymś, co pokazuje, że tradycyjne granie w wykonaniu zespołu, który pamięta heavy metalowe początki z autopsji i grał przez wszystkie te lata wbrew różnym zawirowaniom w świecie muzyki. Ich szczęście, że kiedyś stali się rozpoznawalni i że młodsi od nich powoływali się na inspirację SAXON w różnych mediach. Nowy album Brytoli posiada wszelkie cechy, które znają tak starsi fani z płyt w rodzaju ?Power & The Glory? czy ?Crusader?, jak i ci, co dorastali dużo później, ale liznęli trochę klasyki i tego, co nią było inspirowane. A że to numery konkretne, jakoś specjalnie nie przekombinowane i do pośpiewania w domu czy na koncercie, to należy tylko przyklasnąć, że Byfordowi i jego kolegom jeszcze udaje się pozbierać do kupy różne pomysły i przekuć to należycie w konkretne kawałki. Album otwiera orkiestralno-chóralna introdukcja ?Procession?, ale zaraz potem eksploduje siarczysty ?Sacrifice?. Takich typowo Saxonowskich kawałków jest tutaj więcej - szybki i energetyczny ?Warriors of the Road?, melodyjny i epicki ?Stand Up And Fight? i można by tak wymieniać i wymieniać. W ?Made In Belfast? odzywają się celtyckie korzenie Brytyjczyków, ale ogólnie to też kolejny rytmiczny, heavy metalowy numer, z kolei w ?Night of the Wolf? można usłyszeć trochę akustycznych gitar, jednak balladą tego fragmentu nie można nazwać. Bez wątpienia to kolejna solidna pozycja w dyskografii SAXON. Tak zwana wersja deluxe ?Sacrifice? zawiera też drugi dysk, na którym znalazły się 2 na nowo nagrane kawałki z dość odległej przeszłości, czyli ?Just Let Me Rock? i ?Forever Free?, orkiestralna wersja legendarnego już ?Crusader? oraz akustyczne ?Requiem? i ?Frozen Rainbow?. O ile większych zastrzeżeń nie można mieć wobec klasycznie heavy metalowych kawałków zrobionych na nowo na ostrą modłę, choć od oryginałów aż tak bardzo się nie różnią, to już ?Crusader? z syntetycznymi orkiestracjami trochę razi i psuje efekt tego numeru, który broni się tak czy siak mimo upływu lat swoją epickością i ogólnie tym, że jest świetną i zapamiętywalną kompozycją. Akustyczne numery SAXON są już tylko ciekawostką, choć akurat ?Requiem? naprawdę dobrze się sprawdza ?bez prądu?.

ocena:  8/ 10

www.saxon747.com


www.facebook.com/saxon


www.myspace.com/planetsaxon


www.mystic.pl


autor: Diovis



<<<---powrót