| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CYNIC

"Re-Traced"

Season Of Mist Records (CD-EP 2010) 

Wydawać by się mogło, że wydawnictwa takie jak to wnoszą naprawdę niewiele do dorobku kapel. No bo czegóż tak naprawdę nowego można się spodziewać po jednym autorskim utworze premierowym i czterech przeróbkach? Spokojnie. To jest CYNIC. Mówiąc szczerze zdziwiłbym się, gdyby grupa zaserwowała swoim fanom jakiś bardziej przewidywalny stuff. Wspomniane cztery strzały pochodzące z ostatniego długogrającego albumu studyjnego "Cyników" - "Traced In Air" miały zostać, jak deklarowali sami muzycy, na nowo zinterpretowane i tego odmówić im nie sposób. To nie są zwykłe remaki, remixy, pospolite auto covery, czy inne niewiadomo jakie extended versions. Te cztery piosnki to właściwie na wpół nowe numery, twardo co prawda oparte na liniach melodycznych starszych kompozycji, lecz zaaranżowane tak, że można tu spokojnie mówić o tzw. nowej jakości. Skróceniu uległy tytuły oryginalnych utworów. Zamiast "The Space For This" mamy na przykład "Space", który zaczyna się wręcz industrialnie. Po chwili zaczynamy się domyślać na czym polega patent. Otóż materiał został przede wszystkim "wyciszony". Przykręcono gałki przesterów, okiełznano perkusję, wokal pozbawiono growli. Nie oznacza to jednak, że zaprezentowano wersje unplugged. Słychać tu mimo wszystko całą paletę różnorakich brzmień. Rzeczony utwór jeszcze przed połową nabiera żywszego charakteru, gdy pojawia się dość elektryzujące solo i nie brak tutaj pewnych mocniejszych akcentów. Niesamowity jest sposób, w jaki wchodzą gary w następnym "Evolutionary" ("Evolutionary Sleeper" w oryginale). A wchodzą one dwukrotnie, bo zaraz po tym, jak rozpędzają się za pierwszym razem... zupełnie cichną. W "King" słychać mocno przetworzony wokal, a w "Integral" mamy wreszcie trochę akustycznych brzmień. Zupełnie świeży "Wheels Within Wheels" jest, jak się można było spodziewać, najcięższym utworem na płycie, choć i tu zbyt metalowo się raczej nie robi. Są wyraziste riffy, charakterystyczny basik i perkusyjne przyspieszenia, lecz z drugiej strony, numer ujmuje uczuciową melodyką, feelingiem i niezwykle liryczną końcówką. Wspólnym mianownikiem wszystkich numerów jest rzecz jasna, charakterystyczna dla CYNIC, zabawa rytmiką. Łączy je również to, że niezależnie od indywidualnego charakteru poszczególnych kompozycji, wszystkie poruszają się w stylistyce rocka progresywnego. Bardzo często można odczuć, że dokonania takiego PORCUPINE TREE nie są grupie Masvidala obojętne, szczególnie w warstwie wokalnej wspomnianego, niezwykle udanego finału "Wheels Within Wheels", choć z drugiej strony o bezczelnym kopiowaniu czyichś dokonań również nie można powiedzieć. Porównując powyższe EP z podobnymi wydawnictwami tego typu od razu dochodzimy do wniosku, że grupa nie poszła na łatwiznę. Mogli przecież zarejestrować fragment jakiegoś koncertu, lub zagrać kilka obcych coverów dla zbity, a oddani fani i tak postawiliby przecież "Re-Traced" obok poprzednich dokonań swych ulubieńców na półce. Zamiast tego, zespół pokusił się o naprawdę interesujące wariacje na temat starszych kompozycji, a uzupełniając je o utwór premierowy, zaserwował nam iście intrygującą przygodę.

ocena:  8/ 10

www.cyniconline.com/


www.season-of-mist.com/main.php#


autor: Kępol



<<<---powrót