| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SYNKLETOS

?Spiritual Alchemy?

własna produkcja zespołu & Solitude Productions (CD 2011) 

Długą drogę przebył moskiewski duet SYNKLETOS od chwili powstania po ujawnienie się ich debiutanckiego albumu. Wedle informacji z internetu, rok powstania tej formacji to 1995, w 2002 roku wypuścili pierwsze i jedyne promo, a dopiero w 2011 roku powstał pierwszy oficjalny owoc współpracy Kaermisa i Demiurgosa pod tytułem ?Spiritual Alchemy?. Dwa lata później pomocną dłoń wyciągnęła niezawodna Solitude Productions, która postanowiła stać się dystrybutorem tego krążka na cały świat. Bo prawdą jest, że szkodą byłoby, aby ten kawał muzy zmarnował się i nie dotarł do uszu wyczulonych na klimatyczne granie spod znaku doom metalu, który nie ogranicza się do oklepanego powielania pomysłów znanych z klasycznych albumów. SYNKLETOS w ciekawy sposób łączy na ?Spiritual Alchemy? na wpół akustyczne granie z ciężkimi gitarami, melodyjnymi leadami gitarowymi, growlingami, chóralnymi zaśpiewami i klawiszowymi orkiestracjami. Doskonały przykład tej fuzji otrzymujemy już w poprzedzonym krótkim intro numerze ?Golden Fields of Creation?. Wręcz epicki rozmach, ?skandynawsko? brzmiąca melodyka oraz melancholijny nastrój przeplatają się ze sobą przez niemalże 8 minut i czegoś takiego nie powstydziłby się za najlepszych czasów na przykład TIAMAT, a samo brzmienie i sposób w jaki rozkładają się gitarowe akcenty przypomina mi jedyny album nieco zapomnianego bandu HAVAYOTH - ?His Creation Reversed?, na którym magiczne wręcz piękno spotykało się z majestatycznie brzmiącym metalem. Nieco bardziej żwawy i chwytliwy ?The Elementals? też jest niczego sobie, pokazując wszechstronność tych dwóch muzyków, którzy nie chcą być wrzucani do szufladki ?odtąd-dotąd?. Po instrumentalnym przerywniku ?Turn of the Year? następuje kolejny epicki numer ?Rain of Eternal Distress? i nie trudno już dostrzec, że fundament muzyki SYNKLETOS opiera się przede wszystkim na bogatych partiach gitary, które czarują będącymi pod wpływem wirtuozów tego instrumentu solówkami, co zresztą objawia się najlepiej w instrumentalnym ?The Ascent?, gdzie muza inspirowana JOE SATRIANI?m spotyka się z neoklasycznym przepychem. Sporej urody jest również utwór tytułowy, który uzupełnia swoją majestatycznością, melodyjnością i wetkniętą między bardziej energetyczne fragmenty specyficzną delikatnością pozostałe fragmenty tej płyty. Na koniec mamy jeszcze jeden utwór bez wokali pt. ?Contemplation? - chyba najbardziej eteryczny ze wszystkich.

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/synkletos


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót