| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TOMBSTONE HIGHWAY

?Ruralizer?

Agonia Records (CD 2013) 

Na punkcie retro-grania oszalał już cały świat. I chodzi tu już nie tylko o powrót starych rockowych brzmień z lat 70-ych, ale także szeroko pojętą woltę w stronę przeszłości. Czy mowa tu o inspirujących się thrash metalem w stylu z Bay Area kapelach, czy grających ?po szwedzku? zespołach death metalowych, czy - jak w przypadku włoskiego TOMBSTONE HIGHWAY - śmiałym i prawie że dosłownym odnoszeniu się do southern rocka i tym podobnych dźwiękach, próby są robione z różnym skutkiem. Doceniam to, że młodzież tak otwarcie zaczyna przyznawać się, że słucha i próbuje odtwarzać stare dźwięki i nie jest to już ?passe?, jak jeszcze kilka lat temu. Bo efekty często są ciekawe, a dla ich rówieśników wręcz fascynujące, dzięki czemu odkurzają stare winyle swoich ojców, a nawet dziadków i w ten sposób poznają klasykę mocnego grania. Ciekaw jestem czy skłoni do tych poszukiwań album ?Ruralizer?, który odnosi się z jednej strony do BLACK SABBATH i LYNYRD SKYNYRD (lata 70-te), ale i powstałych dużo później zespołów pokroju CORROSION OF CONFORMITY, DANZIG, PRIDE & GLORY czy DOWN. Wiadomo więc o co chodzi - gitarzysta stara się łączyć prostotę i niezwykłą skuteczność riffów Tony?ego Iommi?ego z zawijasami Zakka Wylde?a i prawie że bluesowym feelingiem, sekcja rytmiczna bije mocno i dodaje temu specyficznego groove?u, a wokal, którym - jak się okazuje - jest Herr Morbid z FORGOTTEN TOMB, tu pod nickiem H.M Outlaw) jakby z flegmą w głosie wyśpiewuje opowieści o amerykańskim świecie poza wielkimi miastami. A mogli by tę scenerię przenieść do siebie do Włoch i byłoby bardziej wiarygodnie, choć niekoniecznie w manierze spaghetti westernu? Ale cóż, widocznie ?makaroniarze? chcą zaistnieć jako globalistycznie rozumujący band i stąd mamy tu ?Graveyard Blues?, ?Hellfire Rodeo? czy przeróbkę numeru MOUNTAIN ?Mississippi Queen?, a więc ?Dziki Zachód? pełną gębą. Gdy do tego dodać, że do tradycyjnego rockowego instrumentarium włączyli w dwóch kawałkach (?Old Blood?, tytułowy) banjo (gra na nim wspomniany już H.M Outlaw), w ?At the Bitter End? pojawia się solówka zagrana na klasycznych organach Hammonda, wiele gitarowych motywów śmiało ?romansuje? z bluesowymi kanonami, dużo tutaj ognistych, czasem nadmiernie rozwlekłych (jak np. w ?At the Bitter End?) solówek i ?westernowego? klimatu a la VOLBEAT, to już wiadomo czego można się spodziewać po tej płycie. Podejrzewam, że wielu zechce się z nim zapoznać z czystej ciekawości, bo reklamy (które w tym przypadku akurat nie kłamią?) przywołujące wyżej przeze mnie wspomniane nazwy mogą zrobić swoje, a wszystkie te zespoły miały i nadal mają w naszym kraju wielu, wielu fanów. Nazwę TOMBSTONE HIGHWAY można do nich dołączyć, ale na razie są bardzo dobrymi kopistami, choć mam nadzieję, że w przyszłości zrobią coś więcej od siebie, bo zadatki na twórców już mają, co udowodnili tym konkretnie brzmiącym i nic a nic nie napuszonym albumem.

ocena:  7/ 10

www.myspace.com/headquartersofdoom


www.reverbnation.com/tombstonehighway


www.facebook.com/TombstoneHighway


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót